Do tak zaskakujących wniosków doszli psychologowie z University of California w Berkeley, Michael Kraus i Dacher Keltner. Na potrzeby swoich badań naukowcy sfilmowali spotkania i rozmowy par nieznanych sobie studentów. Każde ze spotkań trwało 60 sekund. Łącznie w eksperymencie uczestniczyło 100 ochotników. Następnie psychologowie przeanalizowali nagrania wideo, zwracając uwagę na ilość gestów wskazujących zainteresowanie swoim rozmówcą.

Jak się okazało studenci, których rodzice mieli wyższy status socjoekonomiczny, wykonywali więcej niespokojnych gestów, nerwowo bazgrolili po kartkach oraz przeczesywali włosy. Z kolei osoby wywodzące się z domów o niższym statusie socjoekonomicznym okazywały więcej gestów zainteresowania rozmową - śmiały się, potakiwały głową, unosiły brwi etc. Osoby te prawie nigdy nie bawiły się nerwowo przedmiotami leżącymi na stole, podczas gdy studenci z zamożniejszych rodzin zwykli byli je trzymać przez średnio 2 sekundy.

- Choć mówimy tu sekundach, to biorąc pod uwagę długość całego nagrania mówimy o znaczących różnicach – zauważa Kraus w wywiadzie dla portalu LiveScience. Zdaniem autora badań, podobnie jak barwny ogon pawia, bufonowate i snobistyczne gesty i zachowania mają nieść przekaz o tym, jak się jest silnym i że nie potrzebuje się niczyjej pomocy.

Kraus dodaje, że używanie tego rodzaju gestów ma charakter adaptacyjny – zwierzęta, by zademonstrować swoją pozycję, muszą uciekać się do walk. Nam wystarczą gesty.