Angielscy jaskiniowcy byli dość wybredni. Liczyły się tylko jaskinie głębokie, dobrze zabezpieczone przed wiatrem, z szerokim wejściem. Oczywiście te, które były położone wysoko, cieszyły się większym wzięciem niż te w dolinach. A dodatkowo pieczary powinny mieć wejście skierowane na wschód, tak by rano mieszkańcy cieszyli się pięknym słońcem.

Pierwsze, co robili jaskiniowcy, gdy wprowadzali się do nowego "domu", to porządkowali wejście i tereny niedaleko jaskini. Potem dopiero zajmowano się wnętrzem jaskini. Z badań naukowców z uniwersytetu w Sheffield wynika też, że część jaskiń to były... motele. Podróżni zawsze znajdowali w nich jedzenie czy ogień i mogli przenocować przed dalszą drogą.