Uczestnicy misji "Polska Stratosfera", skoczkowie wraz z dwoma pilotami balonu, wystartowali krótko przed południem. Ich lot trwał półtorej godziny.

Kiedy największy w Polsce tradycyjny balon na ogrzane powietrze wzniósł się na pułap około 10 600 metrów, skoczkowie tworząc trzyosobową formację wykonali rekordowy skok. W skutek tego balon stracił około 300 kg i wzniósł się jeszcze wyżej ustanawiając najwyższy punkt lotu. W tym czasie trzyosobowa formacja skoczków swobodnie spadała z prędkością niemal 300 km/h przez około 3 minuty do wysokości 1 500 metrów, gdzie rozłączyli się.

Postępując zgodnie z planem Tomasz Kozłowski, jako pierwszy otworzył spadochron. Następnie na wysokości 1 200 metrów spadochron otworzył Tomasz Witkowski, a ostatni, na wysokości 1 000 metrów swój spadochron otworzył Arkadiusz Majewski, który jako najbardziej doświadczony skoczek wybrał miejsce do lądowania. Po upływie około godziny od lądowania skoczków, na ziemi wylądował balon sterowany przez Dariusza Brzozowskiego oraz drugiego pilota Włodzimierza Klóska. Był to jeden z najtrudniejszych elementów misji, ponieważ balon był o 1 000 kg lżejszy od minimalnej masy przywidzianej do lądowania, a to przełożyło się na większą niż zazwyczaj bezwładność balonu. 

Po 25 latach spełniłem jedno ze swoich marzeń, to niesamowite uczucie! - mówi Tomasz Witkowski, pomysłodawca i uczestnik misji Polska Stratosfera - Przygotowanie tego skoku wymagało  olbrzymich nakładów finansowych i pracy mnóstwa osób, za co dziękuję całej ekipie, wszystkim zaangażowanym w projekt partnerom i instytucjom oraz głównemu sponsorowi Termo Organice, ponieważ bez ich wsparcia nie byłoby to możliwe.

Tak moment wznoszenia uwieczniło RMF FM:

Polacy są rekordzistami Europy w najwyższym skoku ze statku powietrznego w trzyosobowej formacji i w najdłuższym skoku. Są też rekordzistami Polski, jeśli chodzi o najwyższy skok. Rekordy zostaną sklasyfikowane przez międzynarodową federację aeronautyki FAI - Fédération Aéronautique Internationale. 

Przygotowania do rekordowego skoku trwały od ponad 2 lat, w tym czasie członkowie misji wraz z ekspertami różnych dziedzin nauki i techniki, przystosowywali balon, aparaturę tlenową, wysokościomierze oraz spadochrony do pracy w skrajnych warunkach. Piloci i skoczkowie brali udział w wielu treningach i testach, m.in. w komorze niskich ciśnień, komorze niskich temperatur oraz w tunelu aerodynamicznym.