Falcon 9 jest prototypową rakietą, która ma znacząco obniżyć koszty lotów w kosmos, do tego zmniejszy też ilość kosmicznego złomu, który zostaje na orbicie. Naukowcy prywatnej firmy SpaceX zaprojektowali bowiem pojazd, który po wyniesieniu ładunku na orbitę będzie w stanie wrócić na Ziemię. Potem wystarczy zaledwie kilkanaście godzin, by rakietę przygotować do kolejnego startu.

Pierwszy etap lądowania udał się, jednak jeden z uchwytów, który miał utrzymać rakietę w pionie, nie zaczepił się odpowiednio o kadłub Falcon 9. Kosmiczny pojazd przewrócił się i eksplodował. Inżynierowie twierdzą, że była to wina lodu i mgły, a kiedy próba zostanie przeprowadzona przy pięknej pogodzie, to na pewno się uda.