"Nie chcę zapeszać, ale chyba najodpowiedniejszym słowem będzie: yippee!" - cieszył się komandor stacji Mike Fincke podczas rozmowy z naziemną kontrolą lotów. "Tańczyć będziemy później" - brzmiała odpowiedź Houston.

Jeden pełny cykl pracy nowego urządzenia do uzdatniania wody trwa ponad cztery godziny. Z niewyjaśnionych przyczyn system wyłączał się i przestawał pracować po dwóch - trzech godzinach. Astronautom udało się jednak naprawić problem i dostroić system tak, by zamieniał nieczystości - na przykład mocz mieszkańców stacji oraz skroploną parę - w wodę.

Zainstalowany na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej system uzdatniania wody kosztował ponad 154 miliony dolarów. Między innymi dzięki niemu liczba stałych rezydentów stacji będzie mogła wzrosnąć z trzech do sześciu. Powrót załogi promu Endeavour zaplanowano na nadchodzącą niedzielę.