Choroba znana od dawna w Azji czy Afryce w Europie ma dość łagodny przebieg, ale przypadki zachorowań zdarzają się coraz częściej. Tylko w Belgii w latach 1985-2007 zanotowano 2200 przypadków, ale aż 40 proc. z nich w ostatnich trzech latach.

Zespół naukowców z belgijskiego Instytutu Rega na Uniwersytecie Leuven dowiedli, że winne jest ocieplenie klimatu. Jak to możliwe? Gorączkę powoduje wirus PUUV przenoszony przez nornice. Zwierzęta te żywią się głównie nasionami drzew liściastych dębów i buków. Przedłużone okresy jesienne i wiosenne, a także cieplejsze zimy, sprawiają że drzewa produkują więcej nasion, a to z kolei przyczynia się wzrostu populacji nornic.

Gorączka nefropatia epidemiczna w Europie objawami przypomina grypę, ale zdarzały się już ostrzejsze przypadki z powikłaniami czynności nerek i pracy płuc. W 1997 roku w Baszkirii chorobą zaraziło się 9 tys., osób, z czego 34 zmarły.