Ich największego wroga, mrówki ogniste, sprowadzono do USA z Ameryki Południowej w latach 30. Mrówki te są postrachem mieszkańców południa kraju, gdyż ich ukąszenia są bardzo bolesne. Zdarzały się już wypadki śmiertelne z powodu pogryzienia przez ten rodzaj mrówek. Jednak bardziej niż ludziom, mrówki ogniste zagrażają jaszczurkom, ponieważ wyniszczają populacje innych gatunków mrówek, którymi żywią się gady. Atakują też same jaszczurki. Są bardzo żarłoczne. - Mogą objeść do kości zwierzę wielkości cielaka - mówi Tracy Langkilde, biolog z Pensylwanii, która prowadziła badania nad zachowaniem jaszczurek w konfrontacji z mrówkami.

Mięso jaszczurek płotowych jest dla mrówek ognistych doskonałym źródłem protein, które owady przekazują wylęgającym się młodym mrówkom. Kąsając jaszczurkę, napastniczki wstrzykują do jej ciała truciznę paraliżującą mięśnie, by potem łatwiej ją pożreć. Sama Langkilde była świadkiem, jak dwanaście mrówek zabiło w ten sposób 8-centymetrową jaszczurkę: zajęło im to mniej niż minutę.

Jednak zwierzątka zdumiewająco szybko - jak na warunki ewolucji - nauczyły się obrony. Uczona porównywała zachowanie jaszczurek płotowych, wrzucanych do kopca mrówek. Jaszczurki pochodziły z czterech różnych miejsc: z terenu nie opanowanego jeszcze przez mrówki ogniste, oraz z obszarów, gdzie obecne są one od 23, 54 i 68 lat.

Jaki był wynik tych obserwacji? Otóż jaszczurki pochodzące z miejsca, gdzie mrówki ogniste są jeszcze nieznane, nie umiały się przed nimi bronić. Tymczasem te, które od kilkudziesięciu lat współżyją na jednym terenie z mrówkami, umiały skutecznie uniknąć śmiertelnego zagrożenia: strząsały mrówki z ciała drganiem mięśni, po czym błyskawicznie wyskakiwały z mrowiska. Co więcej, w szybkiej ucieczce pomagały im długie tylne kończyny, dłuższe niż u jaszczurek tego samego gatunku, które mrówek ognistych jeszcze nie znają.

Miłośnikom zwierząt należy się informacja, że żadna z jaszczurek nie zginęła podczas eksperymentu. Przynajmniej tak zapewnia prof. Tracy Langkilde.