Z pewnością sytuacje, w których dzieciaki migają się od domowych obowiązków, mają czasem miejsce, ale dorośli przywiązują do nich zbyt dużą wagę – mówi Judith Smetana, psycholog z Uniwersytetu Rochester w Nowym Jorku.

Skąd taki wniosek? Uczona przeprowadziła badania na grupie 120 nastolatków oraz ich rodzicach. Uczestnikom eksperymentu przedstawiono kilkadziesiąt przykładowych sytuacji, kiedy rodzic prosi dziecko o pomoc, która koliduje jego planami towarzyskimi, przykładowo wypadem do kina w towarzystwie przyjaciół. Następnie rodzice i ich dzieci musieli zadecydować, czy w danej sytuacji odmowa pomocy rodzicom jest usprawiedliwiona, czy też nie.

Okazało się, że nastolatki znacznie częściej (w 70 proc. przedstawionych przykładów)niż ich rodzice były zdania, że dziecko powinno pomóc rodzicowi kosztem swoich wcześniejszych planów. Dorośli uważali tak tylko w 31 proc. przypadków. - Nasze myślenie o nastolatkach jest bardzo stereotypowe. Rodzice koncentrują się bardziej na złym zachowaniu swoich dzieci, nie doceniając tego dobrego - tłumaczy Smetana.