"Wielki Brat w sieci"
Czy internet da się okiełznać? Dąży do tego polski rząd, który chce, by dostawcy musieli blokować niektóre niebezpieczne strony internetowe. Inny pomysł ma Komisja Europejska: proponuje dyrektywę odcinającą od internetu użytkowników, którzy nielegalnie ściągają pliki i korzystają z serwisów o treściach sprzecznych z prawem.
- Cyberposłowie z Wiejskiej chcą internetu
- Oto nowa przeglądarka internetowa
- Ekspresowe prace nad delegalizacją hazardu
- Koniec wolności. Rząd Tuska blokuje internet
- Tusk chce wyrzucić pedofilów z internetu
- Hakerzy zaatakowali stronę z maturami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy to się uda? Kilkanaście lat lawinowego rozwoju sieci nauczyło wszystkich, że nie ma takich zabezpieczeń, których nie da się obejść. Historia faszystowskiej strony Redwatch, którą bez sukcesu ścigano w Polsce przez kilka lat, pokazuje, że serwery można dowolnie zmieniać i żadne prawo, nawet panujące na całym terenie Unii, niczego tu nie zmieni.
Poza tym takie zakazy, o których decydują urzędnicy, od razu wydają się kontrowersyjne. Gdzie postawić słupki graniczne? O lesbijkach można czytać czy już nie? Anarchiści wzywający do demonstracji przed G8 to zdaniem urzędu terroryści? Twarda pornografia może się rozwijać czy może nie powinna? Kto odpowiada za takie decyzje? I najważniejsze: nie ma żadnej gwarancji, że rządzący unikną pokusy blokowania tych stron, które im samym wydadzą się niewygodne. A to już wizja rodem z Orwella.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!