"Gaz nie ma narodowości"
Często, a ostatnio już bardzo często, pojawiają się propozycje wdrożenia nowych sposobów zaopatrzenia Polski w gaz. A to połączenia nas z systemem gazociągów niemieckich, a to – choć tę propozycję raczej należy traktować w kategoriach political fiction – czerpania gazu z Nord Stream. Jest wreszcie propozycja najnowsza – dodatkowych dostaw przez rurę jamalską - pisze Marcin Piasecki
- Prezydent krytykuje układ z Rosjanami
- Gazociąg Północny ma szantażować Polskę
- Zobacz, kto zbuduje gazoport
- Polska będzie sprzedawać rosyjski gaz
- Gudzowaty: Rząd Tuska przed sąd!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To jest oczywiste, że znakomita część tych propozycji dotyczy gazu tak czy owak pochodzącego z Rosji, co więcej – za częścią firm proponujących nam nowe rozwiązania stoi po prostu Gazprom. Czy to oznacza, że nie warto się nad nimi zastanawiać? Przeciwnie – warto. Dyskusja o dywersyfikacji dostaw gazu toczy się u nas od lat kilkunastu, a jej efekt jest żaden oprócz perspektywy powolnego powstawania bardzo zresztą drogiego gazoportu.
Tymczasem im więcej opcji, tym nasza pozycja staje silniejsza. Im więcej powiązań naszego systemu gazociągów z systemem europejskim, tym Rosjanie będą mniej skłonni do przeciągania i utrudniania rozmów w sprawie gazu. I naprawdę nieważne, jaki surowiec przypłynie do nas z Zachodu, ważne, żeby był. Słowem, stwórzmy sobie szansę oddalenia wizji kolejnego negocjacyjnego horroru, który stał się udziałem Polski w ostatnich miesiącach.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!