Dziennik.plOpinie

Niedziela, 12 lutego 2012

Imieniny: Eulalii, Nory, Modesta

"Obama ma Realpolitik"

2009-11-17 | Ostatnia aktualizacja: 20:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

W niedzielę spotkanie z Dmitrijem Miedwiediewem podsumowujące reset stosunków rosyjsko-amerykańskich. W poniedziałek kolacja z chińskim przywódcą Hu Jintao i zapewnienia o strategicznych stosunkach z Pekinem. Podróż Baracka Obamy do Azji to ostateczny dowód na to, że prezydent USA z doskonale sprzedającego się w mediach, marzącego o pokoju i harmonii na świecie polityka idealisty wchodzi w buty twardo stąpającego po ziemi ucznia szkoły realizmu politycznego.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Obama zdaje sobie sprawę, że osłabione kryzysem i prowadzące dwie wojny USA muszą układać się nawet z tymi, którzy nie mają za sobą lektury "O demokracji w Ameryce". Bez nich nie uda się rozbroić z atomu Korei Północnej i Iranu, wynegocjować nowego układu START, zakończyć wojny w Afganistanie czy ułożyć ładu gospodarczego na dekady po kryzysie.

Rozczarują się postępowi zwolennicy Obamy. Laureat pokojowego Nobla oprócz tego, że odpuszcza grzechy swoim partnerom ze Wschodu, zawiera z nimi również deale, których nie powstydziłby się znienawidzony George W. Bush. To wzorowy demokrata, a nie wojowniczy neokon grzebie porozumienie klimatyczne. Bo od mantry o trujących gazach o wiele ważniejsza jest dla niego kondycja rodzimego przemysłu.

Taka jest logika sprawowania władzy. Nawet w przypadku efektownych medialnie polityków takich jak Obama.

Zbigniew Parafianowicz
Źródło: Dziennik.pl
«