"Niepokojąca dymisja"
Jan Krzysztof Bielecki to najbardziej nietuzinkowy prezes banku, jakiego w polskich realiach można sobie wyobrazić. Z jednej strony bankier z krwi i kości. A z drugiej - dyżurny kandydat na urzędy. Jeśli ktoś taki niemal z dnia na dzień odchodzi, powstaje wiele pytań - pisze Michał Kobosko.
- Polski premier bezrobotny przez Włochów
- Bielecki odchodzi z Pekao. Do rządu?
- "PO może mu zaproponować tekę premiera"
- Bielecki wprowadzi Polskę do euro
- Sikorski znalazł pracę Bieleckiemu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jan Krzysztof Bielecki to najbardziej nietuzinkowy prezes banku, jakiego w polskich realiach można sobie wyobrazić. Z jednej strony bankier z krwi i kości, znany z kontrowersyjnych opinii, ale też ze sprawnego zarządzania wielką instytucją – i to przez długie lata. A z drugiej – kluczowy doradca Tuska, dyżurny kandydat na urzędy w Warszawie i Brukseli, chętnie wypowiadający się na tematy makroekonomiczne i społeczne. Jeśli ktoś taki niemal z dnia na dzień odchodzi, a towarzyszy temu ledwie lakoniczny komunikat, powstaje wiele pytań.
Pierwsze o tryb odwołania. W innych bankach, zwłaszcza tych z obcym kapitałem, wymiany prezesów przeprowadzano z całym ceremoniałem. Wiedzieliśmy o tym z wyprzedzeniem, od razu ujawniano nazwisko następcy lub przynajmniej sposób jego wyłonienia. Tymczasem zmiana w Pekao zachodzi w sposób nieprzejrzysty, w stylu bliższym upolitycznionemu PKO BP. Czyżby doszło do aż tak silnego konfliktu między właścicielem a menedżerem?
Kolejne pytania muszą dotyczyć kontekstu politycznego. Dotychczas aktywność Bieleckiego na tym polu włoskiemu właścicielowi nie przeszkadzała (pewnie wręcz pomagała), czyżby coś się nagle zmieniło? Wiadomo, że JKB odejdzie z banku w styczniu, to sprzyjający moment, by na wiosnę mógł zająć eksponowane stanowisko – czy zastąpi wówczas Tuska?
I na koniec pytanie kluczowe z punktu widzenia akcjonariuszy i pięciu milionów klientów Pekao: czy z ich bankiem jest aby wszystko w porządku? I czy będzie tak w przyszłości, w erze nowego prezesa lub nowej pani prezes? Włosi muszą włożyć sporo wysiłku, by uspokoić mocno wzburzone fale.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!