Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Ziemia ma gorączkę, trzeba ją ratować"

2009-11-25 | Ostatnia aktualizacja: 20:49 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nie chce pani powiedzieć, że jednorazowe plany stymulacyjne z zeszłego roku uratują planetę przed ekologiczną katastrofą…
Nie, ale od czegoś trzeba zacząć. Rzeczywistość dowodzi, że ekologii tak naprawdę służą ulgi podatkowe, a nie dodatkowe obciążenia. Ograniczanie ceł i innych taryf na produkty, które powstały z użyciem odnawialnej energii, są najlepszą drogą do pobudzenia takich właśnie technologii, na jakich światu zależy, by uchronić się przed klimatyczną katastrofą. Właśnie takiego myślenia nam trzeba i to najpewniej przyniosłoby przełom przed Kopenhagą i zapobiegło fiasku podczas szczytu.

Czyli jak najmniej interweniować, a zamiast tego przeprowadzać lekcje światopoglądowe. Przecież to trąci ideologią, w dodatku dość ryzykowną.
Moim zdaniem absolutnie nie. W sprawach klimatu trzeba postawić na liberalizm i indywidualizm. Ludzie się muszą sami nauczyć, że oszczędzanie energii jest korzystne - bez nakładania na nich niepotrzebnych kar. Rządy powinny się skupić na tym, jak pokazać obywatelom właściwe wzorce. Ostatnie badania firmy consultingowej McKinsey dowiodły, że przy właściwym używaniu domowych urządzeń i montowaniu w nich opcji automatycznego wyłączania się albo przechodzenia w uśpienie można w sumie przed 2020 r. ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 15 proc., a to jest pokaźna część z tego, co chcemy zrealizować.

Nie sądzi pani, że to brzmi zbyt optymistycznie, by można to było potraktować poważnie?
Przeciwnie. To jest tak naprawdę bardzo proste. Kilka lat temu przeprowadzono w Kalifornii pewien eksperyment. Przez pewien czas wysyłano ludziom rachunki za energię z pozytywnie nastrajającymi emotikonami, gdy udało się zaoszczędzić prąd, i odwrotnie, ze smutną buzią, kiedy rachunki przekraczały optymalną średnią. W efekcie mieszkańcy stanu zaczęli zużywać mniej energii. Trzeba nam więcej kreatywności, a rolą rządów powinno być jej pobudzanie. Na szczęście Unia Europejska wreszcie to zrozumiała, proponując niedawno domowy i biurowy wskaźnik zużycia prądu. Miejmy nadzieję, że inni pójdą jej śladami.

* Emmanuelle Ganne, negocjatorka Światowej Organizacji Handlu (WTO), stypendystka programu Yale Word Fellows

rozmawiał Radosław Korzycki
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«