Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Bardzo chory system"

2009-11-30 | Ostatnia aktualizacja: 20:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Rządowy plan B się nie powiódł. Tym razem nie ze względu na brak pieniędzy. Zabrakło po prostu odwagi i determinacji – zarówno samorządowców, jak i – a może przede wszystkim – rządzących.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szpital to często największy pracodawca w powiecie. Gdyby przekształcił się w spółkę, musiałby zwolnić część pracowników, a samorząd spłacić jego długi. W przypadku 72 szpitali jakoś się to udało. Ale w czasie kryzysu każdy będzie bronił swojego miejsca pracy jak pewien generał socjalizmu.

Tego samorządowcy obawiają się najbardziej, ale wiedzą też, że obecny system ochrony zdrowia nie da nikomu zginąć. W końcu skoro za długi zawsze płacił podatnik, to i teraz zapłaci. Mimo iż rynek wygrywa z ich populizmem (w Polsce jest już ok. 170 prywatnych szpitali), to nie chcą prywatnych kas chorych, dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, symbolicznego współpłacenia czy ponoszenia drobnych opłat za pobyt w szpitalu.

Ma być bezpłatnie, choć w prywatnych szpitalach z reguły też się nie płaci. Kłamią. Straszą prywatyzacją, ale w systemie nie chcą nic zmienić. Nie razi ich, że sprzątaczka na etacie opłaca składkę zdrowotną rolnikowi, który ma 100 ha. Nie przejmują się tym, że lekarz zatrudniony w placówce, w której skończyły się limity przyjęć, przyjmuje pacjenta z zagrożeniem życia (bo groziłaby mu odpowiedzialność karna), choć wie, że jego szpitalowi nikt nie zapłaci. Chcą tylko wygrać wybory.

Józef Kielar
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«