Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Boję się drugiego Wietnamu"

2009-12-03 | Ostatnia aktualizacja: 20:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

Naszą strategią powinno być dążenie do solidarnego zaangażowania wszystkich państw NATO. USA chcą uniknąć scenariusza drugiego Wietnamu. Ale jeśli NATO nie zmieni swego podejścia do tej operacji, Afganistan może stać się Wietnamem dla państw europejskich - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" generał Stanisław Koziej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MARCIN GRACZYK: Jak pan ocenia decyzję o zwiększeniu naszego kontyngentu w Afganistanie?
STANISŁAW KOZIEJ*: To dopiero zapowiedź decyzji. Myślę, że ostatecznie zapadnie ona dopiero za kila tygodni. Ten czas musimy wykorzystać w całym NATO na poważne przemyślenie, jak wesprzeć strategię amerykańską. Rozpoczynanie tego od ustalenia liczby żołnierzy jest nieracjonalne.

Dlaczego?
Pierwsze, co powinniśmy zrobić, to podjęcie próby uporządkowania procedur i zasad funkcjonowania wojsk NATO w Afganistanie. Ta operacja powinna być solidarnym obciążeniem wszystkich członków paktu, tak by jej ciężar logistyczny i finansowy był rozłożony sprawiedliwie.

Co dla Polski powinno być teraz priorytetem?
Naszą strategią powinno być dążenie do solidarnego zaangażowania wszystkich państw NATO. USA chcą uniknąć scenariusza drugiego Wietnamu. Ale jeśli NATO nie zmieni swego podejścia do tej operacji, Afganistan może stać się Wietnamem dla państw europejskich.

*Stanisław Koziej
generał, były wiceminister obrony

Marcin Graczyk
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«