"Janosikowa filozofia"
Jak to w grudniu mamy powtórkę z historii – dyrektorzy szpitali twierdzą, że nie podpiszą umów z NFZ, bo ten daje im za mało pieniędzy na leczenie. To natomiast zagraża bezpieczeństwu zarówno pacjentów jak i samych szpitali, bo zaczną się zadłużać. I jak co roku – po medialnej awanturze – kontrakty zostaną jednak podpisane, a NFZ w tym czasie znajdzie dodatkowe pieniądze - pisze Dominika Sikora.
- Lekarze apelują do Kopacz w sprawie dzieci
- Obłożnie chorzy zostaną bez opieki?
- Okuliści do NFZ: Nie finansować uzdrowisk
- Czekają nas potworne kolejki w szpitalach
- Szpitalna porażka rządu Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W tym roku scenariusz ten może sprawdzić się tylko częściowo – faktycznie szpitale już protestują, a minister zdrowia i prezes NFZ zapowiadają zwiększenie środków na leczenie. Pytanie tylko – na ile te zapowiedzi faktycznie przełożą się na sytuację szpitali w 2010 roku. Skąd Fundusz weźmie brakujące 3 mld zł. O tyle bowiem mniej ma do nich trafić w przyszłym roku w porównaniu do tego. Takie przesunięcia są przecież możliwe tylko dzięki ograniczeniu wydatków Funduszu na inne cele – np. leki, refundację sprzętu dla osób niepełnosprawnych czy leczenie w uzdrowiskach.
Mało realne bowiem wydaje się, żeby w sytuacji spowolnienia gospodarczego, raptem więcej osób zaczęło płacić składkę zdrowotną do NFZ. Szkoda, że w takiej sytuacji, rząd zapomniał o swoich planach wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych czy podwyższenia składki. Niestety zapłacą za to pacjenci. Jak co roku.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!