Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

Frasyniuk: My, zakładnicy grudniowej daty

2009-12-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zamiast wspominać bohaterów, uczyniliśmy ze stanu wojennego dzień pamięci o generale Jaruzelskim. Mam pomysł na film na przekór naszej naturze, która każe nam rozpaczać. 28 lat temu normalni faceci postanowili rozwalić system totalitarny. W końcu im się udało - pisze Władysław Frasyniuk.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Od lat w rocznicę stanu wojennego jesteśmy karmieni niemal identyczną papką. Wizerunkiem generała Wojciecha Jaruzelskiego objawianym nam na różne sposoby.

Grudzień w ogóle stał się miesiącem pamięci o tym człowieku. I z roku na rok systematycznie zabijamy pozytywną historię Polski i Polaków. Wszystko w imię szukania sensacji za wszelką cenę. Zapominamy o ludziach, którzy 13 grudnia potrafili stanąć naprzeciwko czołgów i nie przerazić się.

Rok w rok Instytut Pamięci Narodorowej dokonuje jakiejś niezrozumiałej zrzutki dokumentów. Zachwala przy tym: oto przedstawiamy wam hit, oto bezsporny dowód na zdradę generała Jaruzelskiego. Potem okazuje się, że to jedynie nieco odświeżony dokument, znany od przynajmniej kilku lat. Tak samo stało się i w tym roku. O rzekoma notatce Anoszkina pisał już kilka lat temu profesor Andrzej Paczkowski. Dziś nie wnosi ona nic nowego do sprawy.

Solidarność budowana na nienawiści

Dlaczego tyle czasu poświęca się tym dokumentom i samemu generałowi, a zaniedbuje sprawę zwykłych ludzi, którzy w tym czasie najwięcej ryzykowali? Odnoszę coraz częściej wrażenie, że mamy dziś w Polsce dużo ludzi z silnym kompleksem niższości i z gigantyczną potrzebą zaistnienia. Ci ludzie mają też jakąś niezrozumiałą potrzebę budowania solidarności Polaków na nienawiści i żądzy odwetu.

Ale jednocześnie jest też grupa ludzi, która ma elementarne problemy z oceną tego, co wydarzyło się 13 grudnia 1981 roku. Bo na tę datę nakładają się tym ludziom kolejne przełomowe chwile. Przede wszystkim okrągły stół. W efekcie powstaje niebezpieczna mieszanka. Nagle pojawiają się hasła „mniejszego zła”, rodem z zagmatwanej, postkomunistycznej retoryki. Zło jest złem. I nie ma co tu wprowadzać gradacji.

Władysław Frasyniuk
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«