"Polakom nudzi się Tusk z Platformą"
"Nie ma powodu, żeby nie cierpieć Tuska, tak jak się nienawidziło Kaczyńskiego. A jeśli Polacy nie poczują silnych emocji, to zamiast aktywnie włączać się w politykę, będą od się z niej wycofywać" - nie ma wątpliwości socjolog profesor Paweł Śpiewak, komentując spadek sondażowych notowań PO.
- Cimoszewicz znów przed Kaczyńskim
- W 2010 Platforma da czadu. Oto, co szykuje
- Zapytają Wassermana o odgrzane śledztwo
- Tusk: Porównują mnie do Stalina
- "Tusk jedzie autobusem na gapę"
- Politycy roku? Tusk i Obama
- "Prezydentowi życzę zdrowia i trzeźwości"
- W sondażach bez zmian. PO na czele
- 13 procent Polaków zadowolonych z Tuska
- Donald Tusk obiecuje tańsze leki
- Tusk byłby lepszy od Kaczyńskiego
- Nie ufamy Kaczyńskim. Jednemu i drugiemu
- Co drugi z nas nie lubi rządu Tuska
- Kto najlepszym ministrem? Niespodzianka!
- Zobacz, kto zastąpi Bieleckiego
- "Koteria Kaczyńskiego poszła w odstawkę"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poparcie Polaków dla rządu Donalda Tuska systematycznie spada. I trudno tu mówić o chwilowym załamaniu – liczba osób niechętnych rządom PO powiększa się od kilku tygodni, coraz słabsze notowania ma również szef gabinetu.
Coraz niższe słupki sondaży powinny niepokoić polityków Platformy tym bardziej, że jeśli zestawimy je z notowaniami poprzednich rządów, zwłaszcza gabinetu Leszka Millera i Jerzego Buzka, widać, że trendu spadkowego zatrzymać nie sposób.
Siłą ugrupowania Donalda Tuska jest to, że dla rządów Platformy wciąż nie ma alternatywy. Niezależnie od tego, jak zawzięcie będą tupać nogami wyborcy, jak głośno krzyczeć, że rząd do niczego się nie nadaje, jak chętnie wygłaszać złośliwe komentarze na temat nieróbstwa koalicji, nic z tych okrzyków i złośliwości póki co nie wynika. Poza zadeklarowanymi sympatykami, wyborcy rozczarowani rządami PO nie zagłosują przecież na PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego „poluje” w innym elektoracie. Ma ustaloną grupę wyborców i wszystko wskazuje na to, że liderzy PiS niczego więcej nie chcą poza utrzymaniem w parlamencie kilkudziesięciu foteli. Nie ma też żadnego powodu by sądzić, że zniechęceni wyborcy Platformy zaczną popierać SLD. Ci, którzy coraz mniej mają sympatii dla Platformy popadną raczej w odrętwienie, polityczną hibernację. Może powtorzyć się taka sama sytuacja jak z SLD. W 2001 roku głosowało na nią 42 proc. wyborców, którzy w 2005 roku się rozpłynęli lub wycofali.
Bierni, bo znudzeni
To skutek przeciwny do politycznego zaangażowania społeczeństwa, jaki przeniósł sprzeciw wobec polityki realizowanej przez rząd Kaczyńskiego. Populistyczne rządy, najczęściej agresywne w swojej propagandzie i stawiające radykalne tezy, wpływają na mobilizację elektoratu. Dzieje się tak nie tylko w Polsce. PiS przegrało, ponieważ jej lider wybrał bardzo niebezpieczne narzędzie politycznej walki, doprowadził do polaryzacji sceny politycznej. Słowa Kaczyńskiego wywoływały tak silną falę sprzeciwu, że rządy PiS nie wytrzymały jej naporu.
Platforma jest dość łagodna w swoim, jak to nazywa, miękkim populizmie - irytuje ludzi, ale nie wywołuje tak wielkich namiętności jak poprzednicy. Nie ma powodu, żeby nie cierpieć Tuska, tak jak się nienawidziło Kaczyńskiego. A jeśli Polacy nie poczują silnych emocji, zamiast aktywnie włączać się w politykę, będą od się z niej wycofywać. Jedynie część obywateli będzie czuła się zobowiązana do głosowania, reszta w dniu wyborów zostanie w domach. I muszę przyznać, że sam należę do tej obojętniejącej wobec polityki grupy.
Czytaj dalej >>>


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!