"Tusk jedzie autobusem na gapę"
Donald Tusk wychodzi z tego roku poważnie osłabiony. Pokazał, że działa na zasadzie jazdy autobusem na gapę. Jego taktyka to unikanie konfrontacji z problemami. To szef rządu, który nie potrafi podjąć ani jednej poważnej decyzji w poważnych sprawach - stwierdza prof. Paweł Śpiewak, były poseł PO.
- "Tusk jest złym premierem"
- Komisja hazardowa zniknie przez PiS?
- Tusk: Sikorski może kandydować na prezydenta
- "Polakom nudzi się Tusk z Platformą"
- "Tusk buduje pozycję hegemona"
- Gowin: PO zrobiła zbyt mało po aferze
- Śpiewak: A mnie się żyje lepiej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marcin Graczyk: Jak pan ocenia kończący się właśnie rok w polskiej polityce? Czy któreś z wydarzeń może wpłynąć na nasze losy w przyszłości?
Prof. Paweł Śpiewak*: Nie sądzę. To był wyjątkowo mozolny rok. Ale to w zasadzie dobrze, że nie było w polityce jakiś poważnych wstrząsów. Jedynym wyjątkiem było ujawnienie afery
hazardowej połączone ze spadającym poparciem dla Platformy Obywatelskiej. To na pewno jest jakiś wyraźny sygnał, ale nie na tyle poważny czy przełomowy, żebym miał twierdzić, że PO straci
władzę. Albo że opozycja przejmie większą kontrolę nad parlamentem. Nie nic takiego się nie dzieje.
Ale przecież afera hazardowa doprowadziła do poważnego konfliktu między starymi i wypróbowanymi przyjaciółmi, Donaldem Tuskiem i Grzegorzem Schetyną. Gołym okiem widać, że miedzy
tymi dwoma politykami wyrósł pewien mur.
My tak naprawdę nie wiemy, co się tam dzieje. Póki mamy w Polsce taki podział władzy, jaki mamy, to paradoksalnie Donald Tusk po tej aferze dał Schetynie ogromną władzę. I to władzę,
która w sytuacji realnego konfliktu między nimi mogłaby doprowadzić do bardzo mocnego i realnego osłabienia samego Tuska. Grzegorz Schetyna, kontrolując parlament i aparat partyjny, ma ogromną
możliwość wpływania na decyzje partii. Więc tak naprawdę teraz może być o wiele groźniejszy dla Tuska niż kiedykolwiek wcześniej. Wedle zasady, że przeciwników trzeba mieć blisko siebie
a nie daleko. Nie powiedziałbym więc, że ta sytuacja dobrze wróży panu premierowi.
A czy zgodzi się pan z opinią, że mimo może nie najlepszej sytuacji wewnątrz Platformy, Tusk tak naprawdę z tego roku wychodzi wzmocniony? Choćby dlatego, że przeprowadził nas suchą
noga przez kryzys gospodarczy?
Nie. Donald Tusk wychodzi z tego roku bardzo poważnie osłabiony. Pokazał, że działa na zasadzie jazdy autobusem na gapę. Wszystko, co robi, jest właśnie taką jazdą na gapę. Niespełnione
są żadne obietnice, wciąż czekamy na wybory, po których rzekomo ma być lepiej, ale wcale nie ma jasności, czy naprawdę będzie lepiej. Taktyka Tuska to unikanie konfrontacji z problemami, a
to nie jest taktyka dobra dla polskiego państwa. Nawet jeśli pozycja Tuska w partii jest wysoka i cieszy się uznaniem społecznym, to tak naprawdę w gruncie rzeczy okazał się premierem słabym.
To jest szef rządu, który nie jest w stanie podjąć ani jednej poważnej decyzji w poważnych sprawach.
czytaj dalej


































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!