Smolar: Kolejny rok klęsk i rozczarowań
Żyjemy w świecie względnego pokoju. W stosunkach między narodami nie ma przecież jakiegoś zasadniczego konfliktu, który mógłby podważyć pokój światowy czy stabilność ważnych regionów naszego globu. Zarazem jednak panuje atmosfera ogólnego niepokoju.
- Kto wygrywa na globalnym ociepleniu?
- "Dajmy wreszcie Unii coś od siebie"
- "Plan Balcerowicza? Już dziękujemy"
- "Europa jest zmęczona"
- "Ręka terroru wciąż niewidzialna"
- "Cała nadzieja w Obamie"
- "Polska będzie mocarstwem"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Głównym źródłem tego niepokoju jest oczywiście sytuacja gospodarcza - kryzys, który nabrał szybko charakteru globalnego. I nic nie wskazuje na to, aby jego konsekwencje szybko znikły. Ów
niepokój ma również swoje źródła w pewnym paraliżu stosunków międzynarodowych. Zjawisko to było widoczne wyraźnie w roku ubiegłym, ale nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się
zmienić w 2010 roku. Widać to doskonale na przykładzie zmiany pozycji Stanów Zjednoczonych. Zmiany, która jest wynikiem jednocześnie relatywnego osłabienia USA, awansu innych państw oraz
prowadzonej przez Waszyngton polityki.
Schyłek amerykańskiej potęgi
Po 1989 roku, od chwili upadku ZSRR, mieliśmy do czynienia z bezwzględną globalną dominacją USA. To Stany, dzięki swojej potędze, ale też z pomocą rozbudowanego systemu sojuszów, były w
świecie czynnikiem regulatywnym, w dużym stopniu to właśnie one wyznaczały normę w stosunkach międzynarodowych i wpływały na ich stabilizację. Z takiej sytuacji korzystaliśmy w naszej
części Europy. Stany Zjednoczone i NATO zdominowane przez USA bardzo dbały o to, aby nasz region nie był destabilizowany przez ewentualne działania rosyjskie czy wewnętrzne procesy rozkładowe
w rejonie.
Szczytem tego okresu dominacji Stanów Zjednoczonych były wojny w Afganistanie i Iraku jako odpowiedź na atak terrorystyczny z 11 września 2001 roku. Wojny te ukazały jednak bardzo szybko
rzeczywistą słabość Ameryki, którą kryzys gospodarczy bardziej jeszcze wyeksponował.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!