Janusz Korwin-Mikke znów prowokuje. "Ciekawe jednak, co by się stało, gdyby okazało się, że kradzież zlecił jakiś Żyd, który otarł się o obóz - i chciał mieć w domu pamiątkę? Jakby zareagowały gazety? Pewno by powiedziały (jak w przypadku kradzieży fresków Brunona Schulza...), że ma do tego moralne prawo... " - to dokładny cytat z blogu Janusza Korwina-Mikkego.

"Przypominam jednak, że napis <ARBEIT MACHT FREI> nie ma nic wspólnego z Żydami!! W Oświęcimiu pracowali niemal wyłącznie goje - prawie wszyscy Żydzi szli od razu na śmierć. Więc ich ten napis nie dotyczył" - czytamy.

Przy okazji Korwin-Mikke o wtrąca kilka zdań o neonazistach. "Oto, co 80 lat socjalizmu (być może głównym czynnikiem była ko-edukacja?) robi z ludzi! Nawet z narodowego socjalisty zrobiła się wydelikacona panienka, <przestraszona międzynarodowym rozgłosem> tej kradzieży. Mam nadzieję, że polscy nazi-skini (bo istnieją też skini nie będący socjalistami!) są twardsi" - napisał polityk.