"Tusk nawet jak pracuje, to wypoczywa"
Kto rządzi Polską? Zdaniem Jacka Kurskiego, na pewno nie Donald Tusk. "Jak to kto? Departament PR. Te wszystkie wrzutki o nowej konstytucji, strefa Euro w 2011, laptop dla każdego dziecka w gimnazjum, kastracja pedofilów. Wszystko pic" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" europoseł PiS.
- Kurski zrezygnował z koncertu Madonny
- Tusk oddał bombki, Kaczyński - krawat
- Kurski pozywa "Fakt". Za "leniwego posła"
- Na feriach premierem rządzi żona
- Kaczyński przegra w II turze z każdym
- Łódź się zgadza na tor Formuły 1
- Schetyna - Tusk. Tak źle jeszcze nie było
- "Platformy nie stać na autorefleksję"
- Kurski: Chodziłem w rajtuzkach po bracie
- Gosiewski tłumaczy się z ustaw hazardowych
- Gosiewski wybiera dziennikarzy do dyskusji
- Jacek Kurski radzi jak zostać posłem
- Marszałek Komorowski ożenił syna
- Tusk: Najsłodsza zemsta za mojego dziadka
- Tusk sam zdecyduje, kiedy zeznawać
- Premier na urlopie. Gdzie? Tajemnica
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
AGNIESZKA SOPIŃSKA: Korki od szampana wystrzeliły w PiS po ostatnim sondażu dla Faktów, w którym przewaga między PO a wami stopniała do 11 procent?
JACEK KURSKI*: Do 9, nie 11. Nie, nie wystrzeliły. Jeden sondaż - żaden sondaż. Liczy się tendencja. Ale teraz już wyraźnie czuć, że dochodzimy do tego, co w analizie matematycznej nazywa się punktem przegięcia, kiedy funkcja z wklęsłej robi się wypukła. Chyba odwraca się trend. Najwyraźniej po tej hucpie z wykluczeniem z komisji hazardowej Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermana oraz po zderzeniu Platformy z realnym problemem, jakim była afera bezduszności NFZ wobec chorych na raka następuje moment, w którym życie mówi rządzącym: sprawdzam. Od 2 lat powtarzałem w każdym medium, że w końcu wyczerpie się formuła polegająca na zastępowaniu rzeczywistego rządzenia socjotechniką.
Ten punkt zwrotny oznacza, że teraz wam będzie rosło, a PO - spadało poparcie?
Będziemy to wiedzieć po kolejnych sondażach. Zadecydują dwa czynniki. Po pierwsze media. Czy zamiast zderzać pod dyktando PR Tuska w każdej dla niego kryzysowej sytuacji Platformę z PiS -
będą konfrontować PO z klęską ich rządzenia, jak przy nowotworach? Rok temu pies z kulawą nogą by się o tym skandalu nie dowiedział. Teraz rozjechały PO same "Fakty" TVN!
Wystarczyło, żeby w publicznej konkurencji zaczęto elementarnie obiektywnie pokazywać władzę i nagle pic PO nie działa. Po drugie nie mniej ważne jest pytanie czy w ślad za medialną
"deteflonizacją" PO nastąpi pozytywna reinterpretacja rządów Jarosława Kaczynskiego i czy uda się choć częściowo przełamać kulturowe odrzucenie PiS przez rozczarowanych
do PO traktujących nas jako tzw. obciach, bo to mogłoby nadal uniemożliwiać przebicie szklanego sufitu 30 proc. głosów. Podział straconych przez PO na po 4 proc. dla PiS i SLD i 1proc. PSL
jest dla nas optymistyczny. Coś się odblokowuje. Bo kiedy zaczyna się realna polityka i realne problemy - ludzie zaczynają mieć dość picu i PR-u. To fascynujacy moment: niby wszystko gra jak
przez dwa lata, sprzedawanie wpadek jako sukcesy, tyle, że przestaje działać. Gołym okiem widać, że Tusk dryfuje.
Chyba nie jest tak źle skoro premier Tusk wyjechał na tygodniowe ferie zimowe.
Nawet, gdy premier pracuje, to przecież wypoczywa. (śmiech) Taki ma styl.
To niby kto niby rządzi Polską jak nie szef rządu?
Jak to kto? Departament PR. Te wszystkie wrzutki o nowej konstytucji, strefa Euro w 2011, laptop dla każdego dziecka w gimnazjum, kastracja pedofilów itd. Wszystko pic. Reszta jest dryfem i
przypadkiem. Proszę pokazać mi chociaż jeden realny problem rozwiązany przez Platformę.
Czytaj dalej >>>


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!