Dziennik.plOpinie

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

"Platformy nie stać na autorefleksję"

2010-01-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:17 | Komentarze: 0 | skomentuj
Śpiewak: Platformy nie stać na autorefleksję

Śpiewak: Platformy nie stać na autorefleksję Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Błędy, jakie popełnia Platforma, są zawinione wyłącznie przez nią. To nie jest tak, że znalazła się w jakiejś nadzwyczajnej sytuacji. Słabnąca partia wymaga wzmocnienia. Będą nim wybory prezydenckie - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Paweł Śpiewak, socjolog, były poseł PO.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

AGNIESZKA SOPIŃSKA: Donald Tusk ma powody, żeby bać się Grzegorza Schetyny?
PAWEŁ ŚPIEWAK*: Donald Tusk doceniał i docenia siłę Grzegorza Schetyny. Ta siła wynika nie tylko z jego własnych talentów i umiejętności politycznych, ale także z funkcji, jakie sprawuje. Jest faktycznym szefem Platformy Obywatelskiej w tym sensie, że Donald Tusk zajęty premierowaniem nie może poświęcić tyle samo uwagi zarządzaniu partii co Schetyna. Listy wyborcze do samorządu pewnie będzie układał bardziej Schetyna niż Tusk. Tak samo rzecz może dotyczyć ustawiania rozmaitych osób w radach nadzorczych i administracji samorządowej i państwowej. A to jest realna władza, całkiem potężna.

Grzegorz Schetyna, który w Radiu ZET mówi, że Tusk jest naturalnym kandydatem na prezydenta PO i jeżeli nie zdecyduje się na start w wyborach, będzie musiał to bardzo poważnie uzasadnić, grozi premierowi palcem?
To bardzo poważna wypowiedź. Po pierwsze Tusk cały okres swojego rządzenia oparł na przekonaniu, że głównym jego celem jest prezydentura. Tłumaczył słabości swojego rządu złym prezydentem, jakim w jego mniemaniu jest Lech Kaczyński. Teraz byłoby mu bardzo trudno powiedzieć: OK, nie kandyduję. Takie wytłumaczenie byłoby niejasne, bo dlaczego już nie chce lepszego rządzenia w Polsce? Po drugie, jeśli Tusk nie będzie kandydował, może pojawić się jakiś żywy i mocny kontrkandydat - czyli Włodzimierz Cimoszewicz. Wtedy Platforma straciłaby bardzo istotną pozycję w trójkącie rząd - parlament - prezydent. I wreszcie po trzecie słabnąca Platforma wymaga wzmocnienia, sygnału, że jest silna. A takim wzmocnieniem stać się mogą wybory prezydenckie. A poza tym nie sądzę, by istniał jakiś zapasowy kandydat Platformy. Żaden ze zgłaszanych kandydatów nie jest przekonujący.

Wymiana zdań między Tuskiem a Schetyną w sprawie prezesa NFZ, który wydał zarządzenie dotyczące leczenia osób chorych na raka, zwiastuje poważny konflikt między tymi dwoma politykami, czy to tylko takie koleżeńskie prztyczki?
Tu nie chodziło o prezesa NFZ, bo to poważny urzędnik wynajęty na to stanowisko. Istota dotyczy ministra zdrowia i przekonania, jak powinno załatwiać się takie sprawy. Bo jeśli zdymisjonowano Zbigniewa Ćwiąkalskiego za pewien błąd wizerunkowy, który polegał na tym, że za jego kadencji więzień popełnił samobójstwo, to teraz pojawia się pytanie, czy minister zdrowia, który nic nie zrobił dla uszczelnienia i poprawienia jakości systemu zdrowia i dopuszcza do tego typu zachowań wobec chorych, powinien zachować swoją funkcję. Tak więc uwagę Schetyny zrozumiałem w dużo poważniejszy sposób. Różnica zdań dotyczy spraw personalnych. A jak wiem, w polityce to rzecz kluczowa. Ważniejsza niż różnica programowa.

czytaj dalej

rozmawiała Agnieszka Sopińska
Źródło: Dziennik.pl
1234następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
«