Poza niesamowitą biegaczką Justyną Kowalczyk niewielkie szanse na medale mają jeszcze skoczek Adam Małysz i biatlonista Tomasz Sikora. Pozostali to statyści, do których nazwisk nie ma się nawet co przyzwyczajać.

Od igrzysk w Turynie cztery lata temu w polskich sportach zimowych nie pojawił się nikt nowy, interesujący. Nie wykreowaliśmy żadnego sportowca. Odrobiny nadziei nie ma także w tak prestiżowych sportach zimowych jak narciarstwo alpejskie czy hokej.

Brakuje nam odpowiednich warunków? Wystarczy wyjrzeć za okno. Zima w Polsce trwa kilka dobrych miesięcy, siarczysty mróz i góry też występują. Co ciekawe, akurat w tym przypadku trudno wzdychać za dawnymi czasami, bo w zimowych sportach zawsze byliśmy beznadziejni. Do 2002 r. Polacy zdobyli ledwie cztery medale w historii igrzysk. O co zatem chodzi? Być może my po prostu nie lubimy zimy.