"Dolary nie wystarczą"
Konflikt w Afganistanie jest drogi, także dla Polski, która sama pokrywa koszty naszej ekspedycji. Dotychczas Zachód finansował wojnę i programy pomocowe, ale to droga donikąd. Nie da nam zwycięstwa. Konferencja w Londynie postawiła nareszcie kluczowe pytanie – jak przekonać talibów, by przestali z nami walczyć?
- Telewizja pokazała zabójcę agentów CIA
- "Afgańska strategia USA to kompromitacja"
- ONZ wykreślił pięciu talibów z "czarnej listy"
- Afganistan samodzielny za pięć lat
- Ananicz reprezentantem UE w Afganistanie?
- Afganistan przejmuje amerykańskie więzienie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Państwa NATO i afgański rząd postanowiły ich przekupić. To jednak nie wystarczy, konieczne są ustępstwa polityczne. W Iraku Amerykanie wyłożyli miliony dolarów na przeciągnięcie na swoją stronę sunnickich rebeliantów, wyszło taniej niż pokonanie ich w polu. W Afganistanie sytuacja jest bardziej skomplikowana, ale i tu podobny manewr mógłby przynieść efekty. Problem jednak w tym, że pieniądze to za mało.
Rebelianci nie są zwartym ruchem, część z nich da się skusić na zielone papierki, inni pozostaną jednak na placu boju. Potrzebne są też ustępstwa polityczne. Dopuszczenie talibów do wyborów parlamentarnych, odsunięcie od urzędu figuranta, jakim stał się prezydent Hamid Karzaj, utworzenie rządu pojednania z udziałem rebeliantów i częściowe wycofanie zachodnich wojsk, by proces uwiarygodnić. Tylko wtedy worki dolarów rzucone na Afganistan stłumią wystrzały i staną się fundamentem pokoju.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!