"Premier śmieje się nam w twarz"
- Wassermann wyżalił się Tuskowi
- Rosół od Drzewieckiego źródłem przecieku?
- Poseł szuka wódki dla Kazika i Derdziuka
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
- CBA przeszukało mieszkanie Rosoła
- Poseł robi darmową reklamę komputerom
- Arłukowicz: To przeciek! Tusk: Pan żartuje
- Mają sklerozę przez aferę hazardową?
- Znów zgrzyt w komisji. Wassermann wyszedł
- "Premier nie boi się komisji śledczej"
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- O co komisja powinna pytać Tuska
- "Rządy Tuska straciły usprawiedliwienie"
- Kto dał gazecie "kwity" o Sobiesiaku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konieczna jest konfrontacja Tusk-Kamiński?
Tak. Ale przedtem muszą być rzetelnie przeprowadzone dowody. To nie może być tak, że ktoś sobie robi komedię z komisji. Premier śmieje się nam w twarz. Mówi: ja nie muszę się
przygotowywać, niech się lepiej przygotuje komisja. Może sobie tak mówić, bo wie, że komisja nadal nie dysponuje wszystkimi materiałami niezbędnymi do wyjaśnienia sprawy. Ale mimo to wydaje
się, że ta sprawa może obciążać premiera niezależnie od tego, jak zostały złamane reguły postępowania w komisji.
O co chce pan przede wszystkim pytać premiera Tuska?
Jest kilka spraw do wyjaśnienia. Proszę pozwolić, że nie będę mówił teraz szczegółów. Ciekawe tylko, jak będzie zachowywał się pan Sekuła. Chodzi mi o jego aktywność w blokowaniu
sprawy i rolę obrońcy. Ciekawe jak będzie przerywał pytania, jak często będzie je uchylał i ile przerw zarządzi. To nie rokuje dobrze. W imię pewnego tchórzostwa, obawy przed konsekwencjami
mogło dojść do złamania wszelkich demokratycznych zasad działania komisji. Zgruchotano wiarę ludzi w to, że komisja może patrzeć władzy na ręce. Kto inny może to robić? CBA, któremu
został przetrącony kręgosłup? Prokuratura? To najsmutniejsza ocena tego, z czym mamy do czynienia.
Jest pan tym zaskoczony?
Nie przewidywałem, że aż tak nie będzie szanowane prawo. Miałem już do czynienia w komisji ds. służb specjalnych i komisji sprawiedliwości z tą butą, arogancją. Ale tu wszelkie granice
zostały przekroczone. Kpiono z nas! Powiedziano to wprost: chcecie przesłuchiwać naszych świadków? To my w odwecie będziemy przesłuchiwać waszych.
Dlatego w piątek ma być przesłuchiwany prezes PiS Jarosław Kaczyński?
Nie ma nic do ukrycia. Do opinii publicznej ma trafić przekaz, że nie ma jednej afery hazardowej, tylko jest ich kilka. Skoro w czwartek przesłuchiwany jest premier Tusk, to w piątek musi być
prezes Kaczyński. To tania socjotechnika. Obraz ma być taki, że w tę sprawę wszyscy są zamieszani. To jedna wielka manipulacja. A prawdziwi bohaterowie afery hazardowej czują się
bezkarni.
Komisja do niczego nie dojdzie?
Będzie bardzo trudno. To, co może to jedynie ustalić, kto mówił nieprawdę. Są pewne niekonsekwencje, są sprzeczności. Komisja nie może stawiać nikomu zarzutów. Nie musi - jak prokuratura
- udowadniać winy. Ale ma obowiązek ujawniać prawdę. A prawda często prowadzi do wskazania, kto za co ponosi odpowiedzialność polityczną. Dlatego Platforma tak bardzo boi się ujawnienia tej
prawdy. To jest istota tej komisji.
*Zbigniew Wassermann, był m.in. ministrem-koordynatorem służb specjalnych w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Od listopada 2009 r. zasiada w komisji śledczej ds. tzw. afery hazardowej


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!