Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Premier śmieje się nam w twarz"

2010-02-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Konieczna jest konfrontacja Tusk-Kamiński?
Tak. Ale przedtem muszą być rzetelnie przeprowadzone dowody. To nie może być tak, że ktoś sobie robi komedię z komisji. Premier śmieje się nam w twarz. Mówi: ja nie muszę się przygotowywać, niech się lepiej przygotuje komisja. Może sobie tak mówić, bo wie, że komisja nadal nie dysponuje wszystkimi materiałami niezbędnymi do wyjaśnienia sprawy. Ale mimo to wydaje się, że ta sprawa może obciążać premiera niezależnie od tego, jak zostały złamane reguły postępowania w komisji.

O co chce pan przede wszystkim pytać premiera Tuska?
Jest kilka spraw do wyjaśnienia. Proszę pozwolić, że nie będę mówił teraz szczegółów. Ciekawe tylko, jak będzie zachowywał się pan Sekuła. Chodzi mi o jego aktywność w blokowaniu sprawy i rolę obrońcy. Ciekawe jak będzie przerywał pytania, jak często będzie je uchylał i ile przerw zarządzi. To nie rokuje dobrze. W imię pewnego tchórzostwa, obawy przed konsekwencjami mogło dojść do złamania wszelkich demokratycznych zasad działania komisji. Zgruchotano wiarę ludzi w to, że komisja może patrzeć władzy na ręce. Kto inny może to robić? CBA, któremu został przetrącony kręgosłup? Prokuratura? To najsmutniejsza ocena tego, z czym mamy do czynienia.

Jest pan tym zaskoczony?
Nie przewidywałem, że aż tak nie będzie szanowane prawo. Miałem już do czynienia w komisji ds. służb specjalnych i komisji sprawiedliwości z tą butą, arogancją. Ale tu wszelkie granice zostały przekroczone. Kpiono z nas! Powiedziano to wprost: chcecie przesłuchiwać naszych świadków? To my w odwecie będziemy przesłuchiwać waszych.

Dlatego w piątek ma być przesłuchiwany prezes PiS Jarosław Kaczyński?
Nie ma nic do ukrycia. Do opinii publicznej ma trafić przekaz, że nie ma jednej afery hazardowej, tylko jest ich kilka. Skoro w czwartek przesłuchiwany jest premier Tusk, to w piątek musi być prezes Kaczyński. To tania socjotechnika. Obraz ma być taki, że w tę sprawę wszyscy są zamieszani. To jedna wielka manipulacja. A prawdziwi bohaterowie afery hazardowej czują się bezkarni.

Komisja do niczego nie dojdzie?
Będzie bardzo trudno. To, co może to jedynie ustalić, kto mówił nieprawdę. Są pewne niekonsekwencje, są sprzeczności. Komisja nie może stawiać nikomu zarzutów. Nie musi - jak prokuratura - udowadniać winy. Ale ma obowiązek ujawniać prawdę. A prawda często prowadzi do wskazania, kto za co ponosi odpowiedzialność polityczną. Dlatego Platforma tak bardzo boi się ujawnienia tej prawdy. To jest istota tej komisji.

*Zbigniew Wassermann, był m.in. ministrem-koordynatorem służb specjalnych w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Od listopada 2009 r. zasiada w komisji śledczej ds. tzw. afery hazardowej

rozmawiała Agnieszka Sopińska
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«