Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Miller: Widzę SLD w koalicji z Platformą

2010-02-10 | Ostatnia aktualizacja: 21:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Donald Tusk jest przekonany, że przewaga PO nad PSL jest miażdżąca, więc może sobie pozwolić na arogancję. W nowym Sejmie prędzej my wejdziemy do rządu z Platformą niż PiS" - przekonuje były premier Leszek Miller w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

AGNIESZKA SOPIŃSKA: Dziwi pana zachowanie wicepremiera Waldemara Pawlaka, który tak zdecydowanie odcina się od gospodarczych propozycji przedstawianych przez premiera Donalda Tuska?

LESZEK MILLER*: Nie, nie dziwi mnie. Rozumiem Waldemara Pawlaka. Co chwila dowiaduje się o kolejnych inicjatywach premiera, które sprawiają wrażenie, że są propozycjami całego rządu, a tak na prawdę nawet nie są konsultowane z PSL i nie ma na nie zgody koalicjanta. Irytacja Pawlaka jest więc całkowicie zrozumiała.

Sądzi pan, że rzeczywiście Tusk przedstawia swoje propozycje, jak choćby ostatnio plan konsolidacji finansów publicznych, bez pokazania tego wcześniej liderowi PSL?
Takie są sygnały. Zarówno jeśli chodzi o propozycje dotyczące zmian konstytucji, jak i program konsolidacji finansów. Przecież nie były one rozpatrywane przez Radę Ministrów. Co więcej, jeśli chodzi o ten ostatni pomysł Tuska, miał on wyłącznie kontrasygnatę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. To nie była propozycja całego rządu, ani koalicji PO – PSL. To autorska propozycja premiera. A skoro tak się stało, to taki projekt nie może być nazywany projektem rządowym. To oczywiste. Pawlak ma tutaj całkowitą rację, że protestował przeciwko mówieniu o tej inicjatywie, że jest ona rządową.

Takie zachowanie premiera świadczyłoby o tym, że albo jest samobójcą i dąży do zerwania koalicji z PSL albo jest tak pewny siebie, że może sobie pozwolić na ignorowanie swojego partnera.
Myślę, że Donald Tusk jest przekonany, że przewaga Platformy w stosunku do PSL jest miażdżąca. A skoro tak, to może sobie pozwolić na pewną arogancję. To po pierwsze. A po drugie Tusk doskonale wie, że ta koalicja nie zostanie zerwana. Nie chce tego ani PO, ani PSL. Bo w ich interesie jest, by koalicja trwała.

Niedawno w wywiadzie dla DGP wicepremier Pawlak skarżył się, że Platforma podbiera ludowcom ich pomysły i zgłasza jako własne. Jako przykład podał zmiany dotyczące wypłacania becikowego, które kilka miesięcy temu zgłosiło PSL, a marszałek Bronisław Komorowski schował je do swojej zamrażarki. Niedawno premier Tusk zapowiedział, że zostanie przygotowany projekt wprowadzający tzw. amnestię becikową.
Zapewne tak jest, jak mówi Pawlak. Takie rzeczy oczywiście mogą się zdarzać. Ale nic z tego nie wynika. Bo zarówno Tusk, jak i Pawlak mają w swojej pamięci świeży jeszcze – bo zaledwie sprzed kilku lat - epizod koalicji SLD, UP i PSL. Wtedy ja byłem tym premierem, który doprowadził do zerwania koalicji z ludowcami. Dla mojego rządu nie skończyło się to dobrze. Jestem przekonany, że Donald Tusk nie zaryzykuje czegoś podobnego. Będzie po prostu tolerował takie różne zachowania swojego partnera. A Pawlak doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Czytaj dalej >>>

Rozmawiała: Agnieszka Sopińska
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«