"MEN znów obniża poziom nauczania"
Szkolnictwo wyższe jest teraz na wirażu. Wielu z kandydatów przychodzi na studia tylko po to, by dostać dokument. Przypominają postaci ze skeczu, która bierze udział w telewizyjnym konkursie i na pytanie, jak nazywał się ostatni król Polski, odpowiada: nie wiem, ja chcę skuter - mówi prof. Henryk Samsonowicz.
- Poprawka matury na starych zasadach
- Profesor na dziewięciu etatach
- MEN ma się tłumaczyć z olimpijskich cięć
- Macierewicz oskarża Friszkego o kłamstwa
- Nowe liceum wciąż bez planu lekcji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
ARTUR GRABEK: Resort edukacji ogranicza o ponad pół miliona złotych finansowanie olimpiad przedmiotowych. Wprowadza też konkursy, w których wyłaniani są ich organizatorzy. Towarzystwa
naukowe twierdzą, że to koniec szkolnych olimpiad.
PROF. HENRYK SAMSONOWICZ: Posłużę się cytatem jednego z ministrów Napoleona: to więcej niż zbrodnia, to błąd. A przede wszystkim skandal.
Dlaczego?
Po pierwsze olimpiady przedmiotowe to najlepszy sposób wyboru kandydatów na studia. Po drugie wprowadzały bardzo nowoczesny trend do nauczania w szkolnictwie średnim. Po trzecie stworzyły pole
do wyścigu najambitniejszych. Jak wiele dobrego przyniosły olimpiady w polskim szkolnictwie, niech świadczy to, że kiedy 40 lat temu organizowałem olimpiadę historyczną, jej pierwszym
laureatem został dzisiejszy, znakomity profesor Andrzej Friszke. Wreszcie po czwarte jako zdecydowany przeciwnik testów szczególnie w przedmiotach humanistycznych jestem zdania, że olimpiady
przedmiotowe pozwalały się realizować tym młodym ludziom, których siły twórcze wyzwalały się dopiero w bardzo ścisłym polu zainteresowań.
Jeśli sprawdzą się zapowiedzi naukowców i olimpiady przedmiotowe przestaną istnieć, jakie będą tego konsekwencje?
Kolejne obniżenie poziomu nauczania, i to także na studiach. Szkolnictwo wyższe jest teraz na wirażu. Wielu z kandydatów przychodzi na studia tylko po to, by dostać dokument. Przypominają
postaci ze skeczu, która bierze udział w telewizyjnym konkursie i na pytanie, jak nazywał się ostatni król Polski, odpowiada: nie wiem, ja chcę skuter. Olimpiady pozwalały wyłuskać z grona
młodzieży jednostki szczególnie wartościowe, zainteresowane realizowaniem się w danych dyscyplinach nauki. To dlatego co roku studenci informatyki UW zdobywają laury w konkursach rangi
światowej. Takich przykładów jest więcej.
czytaj dalej

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!