Dziennik.plOpinie

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

"Fundujemy politykom medialny detoks"

2010-02-14 | Ostatnia aktualizacja: 21:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

W zarządach, radach nadzorczych i radach programowych wynagrodzenie pobiera dziś 705 osób. My proponujemy, by media publiczne nadzorowało 108 osób. Z tego tylko 47 pobierałoby wynagrodzenia - mówi Maciej Strzembosz, scenarzysta i producent, pełnomocnik Komitetu Obywatelskiego Mediów Publicznych.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Paulina Nowosielska: Środowiska twórców przygotowały projekt ustawy medialnej. Jest pan z niego zadowolony?

Maciej Strzembosz: To mnie pani zastrzeliła pytaniem! Na pewno powstała koncepcja, która wyrywa media publiczne z impasu. Z walki politycznej, kto je przechwyci. I kompletnie anachronicznej struktury.

I wszyscy są zgodni, że powstał najlepszy z możliwych projektów?

Przekłamaniem jest mówienie, że to ustawa środowisk twórczych.

To kogo ona jest?

Środowisk i organizacji pozarządowych. A to, czy jest pełna zgoda będzie wiadomo 3 marca, kiedy Komitet Mediów Publicznych wyda o nim opinię. Nad projektem pracowało 11 podkomisji. Zostały wypracowane postulaty. Część z nich, choć słuszne, nie nadaje się na materię ustawową.

Co na przykład?

Zastanawialiśmy się, w jaki sposób media publiczne mogą służyć upowszechnianiu kultury i likwidowaniu barier finansowych dostępu do niej. Tego nie można zapisać w prawie. Choć jeśli zgodnie z proponowaną przez nas ustawą uda się powołać Portal Mediów Publicznych, to możliwe stanie się np. internetowe muzeum sztuki. Dla dziewczyny czy chłopaka z małej miejscowości, którzy interesują się malarstwem będzie to tańsze rozwiązanie niż podróż do stolicy czy do Krakowa. Zgadzam się, że to tylko środek zastępczy. Ale zawsze coś.

Przechodząc do spraw fundamentalnych: w jaki sposób ustawa zmienia finansowanie mediów publicznych?

Odchodzimy od anachronicznych opłat za odbiornik. Bo dziś należałoby taką opłatą obciążyć każdą nowoczesną komórkę z wbudowanym radiem. Opłata ma być za dostęp do dobrych programów. To jak ze służbą zdrowia. Nie korzystam z niej codziennie, a mimo to płacę. Cały czas mam jednak świadomość, że w razie potrzeby mogę pójść do lekarza.

Ustawa wprowadza opłatę audiowizualną - 8 zł miesięcznie. Są wyliczenia, z których wynika, że tyle wystarczy, by utrzymać media na przyzwoitym poziomie?

Ciągle to liczymy. Z pewnością wystarczy, jeśli płacić będzie każda osoba pracująca. Ale chcemy zwolnić tych, którzy korzystają z pomocy społecznej i zasiłku rodzinnego, najstarszych emerytów, bezrobotnych czy osoby o bardzo niskich rentach i emeryturach. To samo dotyczy studentów. Zakładamy też możliwość odliczania od podatków. Musimy dostarczyć odpowiednią ilość pieniędzy w sposób najmniej dolegliwy społecznie.

A i tak wyjdzie mniej niż za dotychczasowy abonament.

Dotychczas abonament wynosił 17 zł miesięcznie. Teoretycznie pieniędzy będzie więc nieco mniej, ale trudniej będzie uniknąć płacenia. Będzie więc więcej niż obecnie.

Dziś Telewizja Publiczna musi brać kredyt bankowy, by starczyło jej na bieżące zobowiązania. Czy nowe rozwiązania spowodują, że będzie lepiej?

Tak, bo przede wszystkim likwidujemy dotychczas działające spółki prawa handlowego. Dlaczego telewizja, która z samych reklam zarabia ponad miliard złotych musi brać kredyt? Dlatego, że działa w przerażającej strukturze biurokratycznej. Nie winię tego zarządu, że bierze kredyt. Kodeks pracy jest tak skonstruowany, że jeżeli Piotr Farfał zaczął zwolnienia grupowe, to dopóki ten proces się toczy, obecne władze nie mogą zacząć kolejnych zwolnień. I teraz nawet „farfałowcy” nie mogą dostać wypowiedzeń. Chyba zresztą na tym polegał plan: zaczniemy zwalniać po to, by nas później nikt nie mógł ruszyć. Telewizja od lat była jak okręt obrastający szlamem z politycznych nominatów. A gdy kiedykolwiek pojawiały się pieniądze, to zamiast zwalniać starych, przyjmowano nowych. Efekt? W telewizji pracują osoby, które od 10 lat żadnego programu nie zrobiły.

Czytaj dalej >>>

rozmawiała Paulina Nowosielecka
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«