"Tusk cynicznie wykorzystuje Cimoszewicza"
"Nie sądzę, by Włodzimierz Cimoszewicz nie chciał z nami współpracować. Gdy ktoś go prosi o spotkanie, to zawsze znajdzie czas. Wiem, że jeśli ktoś zwróci się do niego o pomoc, to ją otrzyma. Natomiast trzeba pytać Włodzimierza Cimoszewicza dlaczego pomaga rządowi wobec którego sam bardzo często bywa krytyczny" - mówi Grzegorz Napieralski.
- "Rządy Tuska straciły usprawiedliwienie"
- Cimoszewicz nie zamierza kandydować
- Cimoszewicz bije Komorowskiego w I turze
- "Antyprezydencka kampania Donalda Tuska"
- Czego Tusk nie obiecał Cimoszewiczowi
- Miller zrugany za porównanie PiS do NSDAP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Agnieszka Sopińska: Czy drogi SLD i Włodzimierza Cimoszewicza rozjechały się ostatecznie?
Grzegorz Napieralski: Fakty są jednoznaczne: Włodzimierz Cimoszewicz to polityk lewicy. Był naszym premierem, ministrem spraw zagranicznych w rządzie Leszka Millera, był też marszałkiem Sejmu. To on po przemianach 1989 roku tworzył w parlamencie pierwszy klub lewicowy. Więc niewątpliwie to człowiek lewicy. Być może niektóre jego wypowiedzi, czy zachowania mogą być dla obserwatorów niezrozumiałe. Ba, często są niezrozumiałe także dla nas. Ale to wszystko nie uprawnia do stwierdzenia, że jego życiorys rozszedł się z życiorysem partii.
W takim razie dlaczego idzie na współpracę z Donaldem Tuskiem, a nie z panem?
To pytanie do Włodzimierza Cimoszewicza. Ja mogę się tylko dziwić, że współpracuje z ludźmi, którzy pośrednio, zupełnie niedawno, w tak nieuczciwy i bolesny sposób sfaulowali go.Co więcej, jestem przekonany, że Platforma w sposób niezwykle cyniczny próbuje dziś grać Cimoszewiczem. A on na to idzie.
Co cynicznego jest w propozycji premiera? Cimoszewicz ma stanąć na czele rady ds. międzynarodowych przy szefie rządu.
To nie jest uczciwa gra.
Bo?
Gołym okiem widać, że to gra pod wybory prezydenckie. Platforma Obywatelska, która stoi w opozycji do postulatów lewicy i która rękami swoich polityków wyeliminowała kandydaturę Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w 2005 roku, dzisiaj zwraca się do niego z propozycją współpracy. No chyba, że chodzi o coś innego, a mianowicie krótką ławkę kadrową premiera Tuska. I niebawem wszystkich naszych byłych ministrów i premierów Platforma będzie zapraszać do rządu.
Co tak obrzydliwego jest w SLD, że Cimoszewicz woli Platformę?
To źle postawione pytanie. Nie sądzę, by Włodzimierz Cimoszewicz nie chciał z nami współpracować. Gdy ktoś go prosi o spotkanie, to zawsze znajdzie czas. Wiem, że jeśli ktoś zwróci się do niego o pomoc, to ją otrzyma. Natomiast trzeba pytać Włodzimierza Cimoszewicza dlaczego pomaga rządowi wobec którego sam bardzo często bywa krytyczny.
>>>Czytaj dalej>>>


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!