Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

10 lat antystrategii lizbońskiej

2010-03-02 | Ostatnia aktualizacja: 21:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Upadek Lizbony" – jak to mocno określił szwedzki premier Reinfeldt – wymaga od nas stanięcia twarzą w twarz z dość nieprzyjemną prawdą. Unia Europejska nie jest dziś organizmem zdolnym osiągać nawet najbardziej priorytetowe spośród stawianych sobie celów - pisze Jan Rokita.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

U progu wiosny 2010 miało być europejskie święto. Po 10-letnim wysiłku Unia Europejska miała dogonić (a nawet przegonić) świat, gdy idzie o postęp i nowoczesność. "Najbardziej konkurencyjna gospodarka oparta na wiedzy w skali globu" - taki cel wytyczyli europejscy przywódcy przed dziesięciu laty podczas szczytu w Lizbonie. Nauka, innowacje, uniwersytety, rozwój - w ciągu upływającej dekady to było najważniejsze wspólne europejskie przedsięwzięcie. Rządy wyznaczyły specjalnych ministrów do roli krajowych "Mr. Lisbona", mających troszczyć się każdego dnia o te cele. I choć niektórzy kręcili nosami, iż wszystko to mogą się okazać pobożne życzenia, w Europie zapanował wtedy urzędowy i absolutnie obowiązujący entuzjazm innowacyjności.

W ciągu 10 lat Europa nie tylko nie zbliżyła się w innowacyjnym pościgu do Ameryki, ale uciekła nam także po drodze Azja. Owszem, Europa wysupłała w tym czasie resztki swoich zasobów, ale nie na innowacje i rozwój, ale na bardziej lub mniej protekcjonistyczne starania o własne banki, fabryki samochodów i lawinowo rosnące dopłaty do systemów emerytalnych. Gdy zaś idzie o przedsięwzięcia wspólne - nie była w stanie wyzwolić się z narastających dopłat rolnych, przyczyniając się do astronomicznego wzrostu cen żywności, większego głodu na świecie i ekologicznych zniszczeń wywołanych presją na wzrost wydajności produkcji rolnej. Ogłaszane obecnie pokryzysowe plany redukcji krajowych deficytów finansowych każą patrzeć sceptycznie nie tylko na przyszłość europejskiej nauki i technologii. Skłaniają nawet do sceptycyzmu, gdy idzie o europejską zdolność utrzymania obecnego wysiłku modernizacji dróg, kolei czy infrastruktury energetycznej. Właśnie brytyjska królowa w imieniu swego rządu ogłosiła na Wyspach czteroletni plan zaciskania pasa.

Jan Rokita
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«