"PSL gra cenami"
MZ ds. ZPRAR-SiPFŁŻ – pod tym wdzięcznym skrótem kryje się nazwa powołanego przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego zespołu, który ma monitorować ceny żywności, wykrywać nadmierne marże i piętnować ewentualnych spekulantów - pisze Marcin Piasecki.
- "Obietnice bez rozwiązań"
- Partia Tuska deklasuje rywali
- Kuczyński: Najgorsze przed nami
- Żywność ostro drożeje
- Żywność mocno podrożeje
- Rząd będzie pilnował cen w marketach
- Tylko trzy partie w Sejmie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozszyfrowywanie nazwy zespołu nie ma sensu, tak jak nie ma sensu samo jego istnienie. Choćby nie wiadomo jak się napocić, na rynku żywności nie sposób znaleźć patologii, zmowy cenowej lub śladów monopolu, co zresztą wielokrotnie podkreślała szefowa UOKiK.
Kto zatem może być spekulantem? Jak wynika z badań opublikowanych dzisiaj w DGP, ulubiony cel populistycznych ataków – handel – wcale nie narzuca tak wysokich marż, żeby kierować w jego stronę oskarżycielski palec. Czemu ma więc służyć MZ ds. ZPRAR-SiPFŁŻ? To proste – wywołaniu lepszego samopoczucia u części wyborców, która – tak się składa – jest również elektoratem partii pomysłodawcy całego przedsięwzięcia.
Przekonanie całkowicie fałszywe. Zespół Sawickiego nic nie zrobi, nie ma żadnej mocy sprawczej. I za kilka, kilkanaście miesięcy zniknie w mroku dziejów. A ceny będzie dalej regulował wolny rynek, nie ciało o najdłuższym nawet skrócie.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!