"Sikorski to czarny sen Kaczyńskiego"
"Prawda jest taka, że Sikorski został zdymisjonowany, bo sprzeciwiał się praktykom Antoniego Macierewicza, który wtedy zajmował się likwidacją WSI i dzisiaj czarnym snem Kaczyńskiego, jego koszmarem jest prezydent Sikorski" - mówi w rozmowie z DGP Roman Giertych. Ujawnia on też, na kogo w czasach rządów PiS miano zbierać haki.
- Prezydent ma już poparcie. Co teraz zrobi?
- Sikorski trzyma kciuki za Kaczyńskiego
- Lepper chce być prezydentem
- Palikot kpi z partyjnego kolegi
- Prezydent: Najpierw PiS, potem ja
- "Giertych kłamie, nie zbierałem haków"
- Giertych pozwał Kaczyńskiego
- Proponuję skromniejszą prezydenturę
- Sikorski: Wybaczyłem Palikotowi
- Giertych z Kaczyńskim spotka się w sądzie
- Giertych: Odebrać Kaczyńskiemu immunitet
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Agnieszka Sopińska: Stęsknił się pan za Jarosławem Kaczyńskim?
Roman Giertych*: Nie za bardzo.
Kiedy widział go pan po raz ostatni?
Rozmawiałem z nim po raz ostatni w sierpniu 2007 roku.
Czyli wtedy, gdy rozeszły się wasze drogi i pękła koalicja rządowa PiS z LPR i Samoobroną?
Było to wtedy, kiedy powiedziałem mu, że nie przyjmuję jego propozycji, by na nowo bez Andrzeja Leppera organizować klub Samoobrony pod nowymi sztandarami i by budować nowe zaplecze dla rządu.
Co wtedy powiedział panu prezes PiS? Nakrzyczał na pana? Był oburzony?
Powiedział mi, że w tej sytuacji składa wniosek do prezydenta o odwołanie mnie z funkcji wicepremiera i ministra edukacji narodowej. Wtedy powiedziałem mu, że spodziewałem się takiej reakcji i rząd premiera Kaczyńskiego nie ma większości w Sejmie.
I co na to Kaczyński?
Nic. Tak się rozstaliśmy.
I teraz znowu będziecie się spotykać tyle, że w sądzie, bo pan składa pozew karny przeciwko Kaczyńskiemu. Domaga się pan też, by prezesowi PiS odebrano immunitet.
No tak. Prezes Kaczyński nie zostawił mi innego wyboru. Od trzech lat wszędzie i przy każdej okazji mówię o tym, że zbierali haki. O trybie działania prezesa Kaczyńskiego mówiłem kilkadziesiąt razy w radiu, telewizji i w wywiadach prasowych. De facto od lipca 2007 roku powtarzałem to non stop. I jestem zdumiony, że po takim czasie dopiero mój wywiad sprzed kilkunastu dni dla Rzeczpospolitej spotkał się z reakcją Kaczyńskiego. Dopiero teraz zaprzeczył moim słowom. Dotychczas stanowisko PiS było takie, że oni owszem zbierali różne haki, ale im chodziło o walkę z korupcją. Tak to prezentowali.
Skoro nic nowego się nie zdarzyło to dlaczego dopiero teraz idzie pan z tym do sądu?
Nie robiłem nic, bo przez te prawie trzy lata prezes Kaczyński ani razu nie zarzucił mi kłamstwa. Tym razem miał czelność publicznie nazwać mnie kłamcą. Nie mogę tego puścić płazem z tego prostego powodu, że takie słowa dyskredytują mnie jako adwokata, byłego polityka i jako człowieka. Nazwanie mnie przez szefa głównej partii opozycyjnej, byłego premiera kłamcą i to w sytuacji gdy mówię najszczerszą prawdę jest tak oburzające, że satysfakcja w postaci przeprosin mi nie wystarcza. Domagam się ukarania prezesa Kaczyńskiego w trybie karnym. Mówiąc szczerze w tej sprawie jest drugie dno. Otóż Jarosław Kaczyński podczas zeznań przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków powtórzył swoje medialne zarzuty wobec mnie. Tym razem składał jednak zeznania pod przysięgą, to nie była jakaś wypowiedź do mediów. A to oznacza, że jego wypowiedź ma konsekwencje karne. Liczę na to, że prawomocny wyrok sądu karnego potwierdzający prawdę moich słów i skazujący – nawet symbolicznie – Jarosława Kaczyńskiego, zobliguje prokuraturę do wszczęcia postępowania z urzędu i postawienia prezesowi PiS zarzutów składania fałszywych zeznań przed komisją. Mam też nadzieję, że po zmianie Konstytucji, czyli po wpisaniu do niej, że osoby skazane prawomocnym wyrokiem nie mogą zasiadać w parlamencie Kaczyński nie będzie mógł więcej kandydować do Sejmu.
>>>Czytaj dalej>>>

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!