"Prawa dla par gejowskich. A obowiązki?"
Jeśli parom homoseksualnym ustawodawca przyzna wyłącznie prawa małżonków, dyskryminowani staną się ci ostatni. Oprócz przywilejów np. dziedziczenia i wspólnego rozliczania PIT, mają oni wobec siebie liczne i egzekwowane przez sądy obowiązki - pisze Bartosz Marczuk.
- Gejowski emisariusz nauczy PiS miłości
- "Czy Polska łamie prawa gejów?"
- Strasburg: Polska dyskryminuje gejów
- Geje pomogą Lewicy pisać ustawę
- Igrzyska przyjazne gejom
- Tak zapłacisz mniejsze podatki
- Nie chcemy gejowskich małżeństw
- Wkrótce emerytury będą skandalicznie niskie
- Unia ułatwi rozwody. Ale nie Polakom
- Kontrowersyjny serial o gejach w Polsce
- "Irlandzki precedens"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W dyskusji dotyczącej przyznania praw gejom i lesbijkom pomija się to, że małżonkowie cieszą się nie tylko przywilejami, ale mają też wobec siebie liczne, twarde zobowiązania. W momencie, w którym publiczna debata na temat praw par homoseksualnych wkracza w przełomową fazę - po wyroku Trybunału w Strasburgu i zgłaszanej przez Lewicę propozycji zmian ustawowych - warto zastanowić się nad tym czy są oni skłonni przyjąć na siebie także te obowiązki. Małżonkowie muszą np. utrzymywać byłego partnera i dzielić się z nim pieniędzmi zgromadzonymi na emeryturę w OFE.
Była żona na utrzymaniu
Małżonkowie mogą przed sądem domagać się wobec siebie alimentów. I to nie tylko w monecie trwania związku, ale nawet po jego ustaniu. W pierwszym przypadku np. żona może na podstawie art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o wzajemnym obowiązku małżonków przyczyniania się do zaspokajania potrzeb założonej przez nich rodziny domagać się od męża, aby ten obowiązek wypełniał. Jeśli więc mąż lub żona od tego się uchyla współmałżonek może domagać się jego wykonania. A sąd przyzna mu wtedy w praktyce alimenty.
Przed sądem można się też domagać alimentów po rozwodzie. Sprawę tę reguluje art. 57, 60-61 k.r.o. Pierwszy mówi, że orzekając rozwód sąd orzeka (poza wyjątkiem) o winie za rozpad związku. To pociąga za sobą skutki dotyczące alimentów. Jeśli bowiem małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego znajdzie się w niedostatku, może żądać od byłego małżonka alimentów. Co więcej jeżeli sąd uzna, że małżonek jest wyłącznie winny rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej niewinnego małżonka, może orzec na rzecz tego drugiego alimenty. Nawet, jeżeli nie żyje w niedostatku.
Powstaje więc pytanie, czy jakaś forma sformalizowanych związków partnerskich byłaby objęta przepisami kodeksu rodzinnego dotyczących małżeńskich zobowiązań. Wydaje się, że jest to logiczna konsekwencja.
czytaj dalej



































~Michał2010-09-16 00:54
Aż dziw bierze, że powstają w ogóle takie homofobiczne artykuły depczące ludzką godność. Społeczeństwo musi widać jeszcze dojrzeć, wyewoluować. Zbyt wiele jest jednostek prymitywnych i aspołecznych.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!