"Zdumiewająca cisza wokół Kiszczaka"
Kwestia współpracy komunistycznej Polski z terroryzmem pierwszy raz różni dwóch najważniejszych polityków tamtego czasu, dotąd maszerujących zawsze ramię w ramię. A Czesław Kiszczak jest najprawdopodobniej pierwszym tak poważnym świadkiem polskiego wsparcia dla światowego terroryzmu.
- Kiszczak był szefem plutonu egzekucyjnego?
- Wałęsa: Z nim nie usiądę do stołu
- "Polsce nie zagraża islamski terroryzm"
- "Dekret bezprawny". Ocena stanu wojennego
- Jak Kiszczak zwerbował Jaruzelskiego
- Kiszczak: Liczyliśmy się z czynnym oporem
- "Kiszczak był oświeconym szefem milicji"
- Zabójstwo Przemyka. Kiszczak ma zarzuty
- "Co Kiszczak zrobił z Kuklińskiego"
- Tak Kaczyński żartował z Kiszczakiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie dziw, że z otwartymi ustami słucha się jego opowieści, snutej w pokazanym przez TVN filmie Witolda Gadowskiego i Przemysława Wojciechowskiego "Tragarze śmierci".
Kiszczak beznamiętnie wspomina, że terroryści z Abu Nidal Organisation (ANO) nie tylko odpoczywali i leczyli się w Polsce, ale także trenowali u nas przed kolejnymi zamachami i kupowali od Polski broń, z której zabijali pasażerów na lotniskach w Rzymie albo Wiedniu. Co więcej, szef MSW w rządzie Tadeusza Mazowieckiego nie ukrywa tego, iż proceder był kontynuowany w pierwszych latach niepodległości, zaś dziennikarze twierdzą, iż mają dowody na handel z terrorystami polską bronią do roku …2000. Nie są jasne motywy, dla których Czesław Kiszczak postanowił obwieścić te sensacje właśnie teraz. Niewykluczone, że to po prostu kwestia kompetencji i talentu dwóch świetnych dziennikarzy, którzy tę relację od niego wyciągnęli. A być może Kiszczak swoimi wspomnieniami chce się w jakiś sposób przyczynić do współczesnej światowej "wojny z terroryzmem"?
Co szczególnie ciekawe, kwestia współpracy komunistycznej Polski z terroryzmem pierwszy raz różni dwóch najważniejszych polityków tamtego czasu, dotąd maszerujących zawsze ramię w ramię: Kiszczaka i Jaruzelskiego. Wojciech Jaruzelski odrzucał kategorycznie amerykańskie oskarżenia o polską pomoc dla ANO jeszcze w 1987 roku, a jego ówczesny rzecznik Urban zwołał nawet wówczas specjalną dementującą konferencję prasową. I Jaruzelski - pytany dzisiaj przez autorów filmu - trzyma się twardo tamtej wersji. Świadków zdarzeń jest jednak zapewne o wiele więcej. Wystarczyłoby sięgnąć do zasobów kadrowych świeżo założonej przez gen. Dukaczewskiego organizacji SOWA , skupiającej weteranów II Zarządu Sztabu Ludowego Wojska Polskiego. Nie ulega wątpliwości, że powinni oni pod przysięgą zeznać, który z ich szefów mówi dzisiaj prawdę.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!