Dziennik.plOpinie

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

"Starsi nie zabierają pracy młodym"

2010-03-16 | Ostatnia aktualizacja: 21:54 | Komentarze: 0 | skomentuj
Bartosz Marczuk: Starsi nie zabierają pracy młodym

Bartosz Marczuk: Starsi nie zabierają pracy młodym Fot. fot. Bartlomiej Molga / Inne

W grudniu ubiegłego roku zdarzyła się rzecz niezwykła. Pierwszy raz od 20 lat zmalała liczba osób otrzymujących emerytury z ZUS. Biorąc pod uwagę wchodzenie w wiek emerytalny roczników urodzonych w tzw. powojennym wyżu demograficznym oznacza to rewolucyjną zmianę - pisze Bartosz Marczuk.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To efekt tego, że w styczniu 2009 r. przestała obowiązywać większość przywilejów emerytalnych. Pracujący w tzw. szkodliwych warunkach mogą wprawdzie odchodzić na emerytury pomostowe, ale ich liczba została zmniejszona o około 900 tys. Co ważniejsze, a często pomijane w publicznej debacie, rząd wygasił też tzw. wcześniejsze emerytury pracownicze dla 55-letnich kobiet i 60-letnich mężczyzn. To te świadczenia doprowadziły do tego, że Polacy odchodzili na emerytury niemal najwcześniej na świecie. Kobiety miały 56 lat, mężczyźni - 60.

W ciągu zaledwie jednego roku wydłużyliśmy więc o 5 lat tzw. efektywny wiek emerytalny, tj. faktyczny moment odejścia z rynku pracy, inny niż wiek ustawowy. Ale to wciąż za mało. W Polsce pracuje zaledwie co trzecia osoba mająca 55-64 lata. Musimy więc dalej wydłużać aktywność zawodową. Nie unikniemy pewnie najpierw zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a później wydłużenia go do 67 lat. Nie pomagają temu jednak niezwykle szkodliwe mity, które krążą wokół pracy starszych osób. Powielane m.in. przez ekspertów, media, pracodawców, a także same te osoby.

Mit 1. Zabierają pracę młodym

W 2002 roku świeżo upieczony minister pracy i polityki społecznej Jerzy Hauser, profesor ekonomii, występuje z propozycją całkowitego zakazu pracy dla emerytów. Wszak pracować powinni młodzi – przekonuje. Późnej się z tego wycofuje.

Świadczy to jak głęboko w świadomości zakorzeniony jest mit, że starsze pracujące osoby zabierają pracę młodym. Wynika to ze statycznego spojrzenia na gospodarkę i braku refleksji na temat ogólnie dostępnych międzynarodowych danych.

Nie jest tak, że liczba miejsc pracy w gospodarce jest reglamentowana. Tak naprawdę najlepiej dla niej (a tym samym także dla samych obywateli) jeśli pracują wszyscy, którzy mogą. Bogactwo i dobrostan bierze się z pracy. Jeśli więc osoby zdolne do niej nie są aktywne, a tak dzieje się jeśli masowo wysyłamy na wcześniejsze emerytury stosunkowo młode osoby, jest to dla gospodarki strata. Większa liczba pracujących to także wyższy popyt na dobra i usługi. A właśnie od popytu zależy kondycja firm i dynamika tworzenia miejsc pracy. Jeśli mają komu sprzedawać wytworzone przez siebie dobra to inwestują, rozwijają się i zatrudniają.

Mitem jest, że większa liczba osób otrzymujących świadczenia społeczne powoduje spadek bezrobocia dzięki zwalnianiu miejsc pracy dla młodych. Jest wręcz odwrotnie – im więcej osób jest na utrzymaniu pracujących, tym muszą płacić wyższe składki, a przez to są drożsi i firmom trudniej ich zatrudnić. To klasyczne prawo ekonomii.

Co więcej jeśli ten mit byłby prawdziwy nie mielibyśmy na początku tego wieku bezrobocia. Mieliśmy przecież rekordową liczbę osób na świadczeniach społecznych (emeryturach, rentach, zasiłkach i świadczeniach przedemerytalnych). Miejsc pracy powinno więc być jak lodu. A tymczasem w lutym 2003 roku wskaźnik bezrobocia osiągnął historyczne maksimum 20,7 proc.

Mitowi temu przeczą też dane Eurostatu. Na przykład w Szwecji pracuje 70 proc. osób w wieku 55-64 lata, a wskaźnik bezrobocia wynosi tam 9 proc. W Wielkiej Brytanii odpowiednio wskaźniki te wynoszą 58 proc. i 7,8 proc. Z kolei w USA pracuje 62 proc. starszych osób. U nas zaledwie co trzecia osoba!

>>>Czytaj dalej>>>

Bartosz Marczuk
Źródło: Dziennik.pl
123następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl