"Łatwo wymachiwać łupkową szabelką"
"Polska energetycznym tygrysem Europy" – tego rodzaju tytuły już krążyły pod gazetach, gdy okazało się, że struktura geologiczna naszych skał może być identyczna jak tych, z których Amerykanie wydobywają gaz łupkowy. To świetnie, że Polska ma – najprawdopodobniej – poważne złoża. Bardzo dobrze, że trwają intensywne zabiegi o jak najszybsze uruchomienie wydobycia.
- Oto początek końca Gazpromu
- Polska ma gazu na dwieście lat
- Polska gazową potęgą. Mamy nowe złoża!
- Amerykanie szukają gazu w Polsce
- Rosjanie boją się gazu z polskich łupków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tyle że jak najszybsze oznacza w tym biznesie ładnych parę lat. Tymczasem łatwo zacząć wymachiwać łupkową szabelką, mimo że gazową potęgą jeszcze nie jesteśmy, a używana przy każdej okazji formułka „bezpieczeństwo energetyczne” jeszcze nie nabrała konkretnych kształtów.
A gazowych wyzwań dla Polski tak czy inaczej jest sporo i każde zaniechanie może nas słono kosztować. To budowa terminalu LNG i podpisanie kontraktu z Rosjanami. A ten – choć wynegocjowany – zawisł w próżni, ostatecznych podpisów nie ma. Rosjanie z pewnością nie są i nie będą szczęśliwi z powodu postępów prac nad łupkami w Polsce. To może skomplikować ich biznes. Ale uruchomienie LNG to perspektywa kilku zim, produkcji gazu z łupków – zapewne jeszcze dłuższa. Warto zadbać o to, by budując potęgę, nie zostać na jakiś czas z deficytem gazu.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!