"Kto zapłaci po porażce Belki"
Rynek jest zachwycony kandydaturą Marka Belki na stanowisko prezesa NBP. Duży dorobek naukowy, doświadczenie w pracy w administracji publicznej, wreszcie reputacja MFW, w którym dziś Belka pracuje – to wszystko mogłoby się przydać NBP, którego wizerunek mocno ostatnio ucierpiał.
- Kaczyński: Belka dobry, ale nie teraz
- "Nie konsultowano ze mną kandydatury Belki"
- Bugaj o "przygodzie z SB". Nie jego. Belki
- Pawlak: Możliwe rozmowy na temat Belki
- Wpadka marszałka. Nie wie, kim jest Belka?
- Belka opuścił MFW. Już tylko kandyduje
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Belka jest postrzegany jako fachowiec o jasno sprecyzowanych poglądach na gospodarkę. Otacza go nimb człowieka, który odrzuca polityczne gierki i mówi, co myśli.
Belka to technokrata i pragmatyk, przyjdzie do banku centralnego i uspokoi sytuację – mówią dziś analitycy. Przydałoby się, bo awantura o zysk NBP, spór z rządem o linię kredytową z MFW czy w końcu publiczna wymiana ciosów między członkami RPP budowie obrazu banku jako stabilnego strażnika polskiego pieniądza z pewnością nie pomogły.
I nieważne, czy analitycy mają rację w ocenach prof. Belki. Istotne jest, że dziś świat finansów w to wierzy i z jego wyborem wiąże duże nadzieje. Jeśli jutro politycy urządzą kolejną awanturę i kandydatura Marka Belki upadnie, inwestorzy mogą być zawiedzeni. Złotemu z pewnością to nie pomoże.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!