Dziennik.plOpinie

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Wątpliwe oszczędności, stracony czas

2008-03-13 | Ostatnia aktualizacja: 17:23 | Komentarze: 0 | skomentuj
Michał Karnowski: Wątpliwe oszczędności, stracony czas

Michał Karnowski: Wątpliwe oszczędności, stracony czas Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Premier powinien zrezygnować z takiego sposobu podróżowania. Powinien też kupić nowe, bezpieczne i szybsze samoloty. Więcej zrobi dla kraju, jeśli nie będzie niepotrzebnie ryzykował i będzie szanował czas, który powinien poświęcić na rozwiązywanie problemów i budowanie wizerunku Polski. Bo jedno spotkanie z nowojorskim biznesmenem jest warte więcej niż uzyskana w czasie podróży do USA, szczerze mówiąc wątpliwa, oszczędność - pisze w DZIENNIKU Michał Karnowski.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Przez 48 godzin obserwowałem z bliska niedzielno-wtorkową wizytę premiera w Stanach Zjednoczonych. Cztery starty i lądowania, cztery odprawy i kontrole. I kiedy wszyscy pytają mnie, jak było, odpowiadam: fajnie. Pozostałym pasażerom, z wyjątkiem tych, którzy wskutek fałszywego alarmu bombowego utknęli na trzy godziny w Nowym Jorku, podobała się ta skromność i imponowało rządowe towarzystwo. Donald Tusk z godną podziwu wytrzymałością znosił trudy latania samolotami rejsowymi, a nawet niespodziewane wizyty w jego przedziale wyborców pragnących skorzystać z okazji pogadania z szefem rządu. I choć w polskiej delegacji bywało nerwowo, to na spotkanie z prezydentem Bushem wszyscy dojechali na czas.

Ale fajnie i ciekawie nie znaczy mądrze. Patrzyłem na premiera i widziałem, jak jest coraz bardziej zmęczony. Tu godzina oczekiwania, tam nerwowa chwila, tu alarm. W sumie nazbierało się całkiem sporo straconych chwil. Dużo więcej niż w czasie zwykłych lotów premiera czy prezydenta na pokładzie maszyny rządowej. To też widziałem z bliska - za Buzka, Millera czy Kaczyńskiego. I dlatego uważam, że premier powinien zrezygnować z takiego sposobu podróżowania. Powinien też kupić nowe, bezpieczne i szybsze samoloty. Więcej zrobi dla kraju, jeśli nie będzie niepotrzebnie ryzykował i będzie szanował czas, który powinien poświęcić na rozwiązywanie problemów i budowanie wizerunku Polski. Bo jedno spotkanie z nowojorskim biznesmenem jest warte więcej niż uzyskana w czasie podróży do USA, szczerze mówiąc wątpliwa, oszczędność.

Michał Karnowski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«