Dudek: Jest zapotrzebowanie na kogoś trzeciego
"Wierzę w to, że w 2011 r. prezydentem będzie nadal Lech Kaczyński, a na fotel premiera wróci Jarosław Kaczyński" - mówił DZIENNIKOWI Adam Bielan, rzecznik PiS. "To jest optymizm trochę na wyrost" - ocenia tę wypowiedź politolog Antoni Dudek. Jego zdaniem, PiS dziś raczej ma ogromne kłopoty przed sobą niż jasną przyszłość.
- Nikłe szanse Kaczyńskiego w przyszłych wyborach
- "W 2011 roku znów będą rządzić Kaczyńscy"
- PiS chce mieć ponad połowę Polaków
- Dorn: Pozostanę pisowcem na wygnaniu
- Szmajdziński: PiS nie wygra w 2011 roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Adam Bielan może taki pogląd wyrażać, ale obecnie sondaże na to nie wskazują. To jest optymizm trochę na wyrost. PiS dziś raczej ma ogromne kłopoty przed sobą niż jasną przyszłość. Ja się z dużą rezerwą do tej oceny odnoszę.
>>> Przeczytaj rozmowę z Adamem Bielanem
Ta wizja jest mało prawdopodobna. I nie chodzi wcale o to, że dziś Platforma ma duże poparcie, bo ono powoli zaczyna słabnąć i wciąż będzie malało, bo sprawowanie władzy zużywa. Ci rozczarowani zwolennicy Platformy raczej nie będą chcieli odpływać do PiS-u.
Najbliższe miesiące o tym przesądzą. To znaczy w ciągu najbliższego pół roku, roku Platformie ubędzie elektoratu. Pytanie - komu przybędzie? Jeśli PiS-owi to Bielan ma rację, ale ja w to wątpię. Największym pytaniem w polskiej polityce jest to, czy jeśli Tuskowi zacznie spadać poparcie to Kaczyńskiemu wzrośnie, czy może pojawi się ktoś trzeci.
Wydaje się, że jest zapotrzebowanie na kogoś takiego. Albo władze przejmie ktoś z lewicy, albo z nowo-powstałej w przyszłości partii centroprawicowej. Może to będzie ktoś w rodzaju Rafała Dutkiewicza, który na razie też w sondażach nie wypada najlepiej.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!