Bronisław Komorowski zatracił się już zupełnie między nienawiścią do PiS a racją stanu. Kiedy usłyszałam o strzelaninie, strach mnie sparaliżował. Na szczęście potem dostaliśmy informacje, że jest już bezpiecznie.

>>>Zobacz, jak Komorowski komentował strzelaninę

Nie ma sensu pytać, czy się boję o prezydenta, który jedzie do Gruzji. Taka robota prezydenta. Głowę państwa wybiera się na wojnę. Na pokój każdy może być dobrym prezydentem.

Polityka Lecha Kaczyńskiego, czyli umacnianie naszej obecności na Kaukazie, jest racją stanu Polski i racją stanu Unii Europejskiej.Dziś najważniejsze jest, czy incydent w Gruzji zostanie odczytany przez Unię Europejską jako konieczność działań i doprowadzenie do wykonania postanowień pokojowych. Albo Unia będzie miała wiarygodność i będzie traktowana poważnie, albo będzie organizacją, która sama siebie nie szanuje.