O pilną zmianę języka
Premier. Cóż za obrzydliwy to typ! Człowiek podły, mały i tchórzliwy. W dodatku dewiant. Zakompleksiony frustrat zachowujący się jak rozkapryszony bobas, któremu wszystkiego mało. A jak tego nie dostaje, daje upust swojej nienawiści i pogardy do wszystkich. Wylewa kubły pomyj, zalewa się żółcią, kipi wściekłością. Doprawdy, premier Kaczyński to koszmarny typ - pisze w DZIENNIKU publicysta Robert Mazurek.
- Kaczyński oskarża: Niesiołowski sypał
- Niesiołowski: Podłość ma twarz Kaczyńskiego
- "Kaczyński to podły, mały człowiek"
- Kaczyński niszczy siebie i PiS
- Kaczyński? Teolog wspomniał o opętaniu
- Putra: Na ryj Palikota nikt nie reagował
- Lista kłamstw Kaczyńskiego według Czumy
- Triumf orwellowskiego świata III RP
- Bliskie spotkanie z pechem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O Tusku nikt nie odważył się tak powiedzieć, ale też o mężu tym, słynącym z życzliwości, bezinteresowności i mądrości - o pracowitości nie wspominając - mówić tak nie podobna. Niestety fala obelg spłynęła na wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego, człowieka serca gołębiego, cierpliwości anielskiej i dobroci serafickiej. TVN 24 musiał zareagować. Przez kilka dni każdy kolejny gość przepytywany był z pomysłu na zmianę języka, jakim posługują się politycy.
Słuchałem i przecierałem oczy ze zdumienia. Stacja, w której zamieszkali Stefan Niesiołowski, a dawniej i Jacek Kurski, zastanawia się skąd schamienie obyczajów? Wszak to telewizja, z której Janusz Palikot wychodzi tylko po nową porcję gadżetów: penis, pistolet, ptaka z dyndającą buteleczką wódki i last but not least świński łeb - każdy z nich łakome i spragnione kamery wyłapią, oświetleniowcy dobrze doświetlą, operatorzy umiejętnie skadrują, a redaktorzy odpowiednio skomentują. I pójdzie w świat. Inne media temat podchwycą, wzrośnie cytowalność, no i oglądalność.
Nie mam o to pretensji do TVN 24 - jest prywatną, utrzymującą się z reklam stacją, a słupki oglądalności są tam nie tyle bożkiem, ile obiektywną miarą jakości programu. Kiedy Palikot rzuci hasło, by "jebać PZPN" (i bardzo proszę tego nie wykropkowywać, w końcu pan poseł też niczego nie wykropkował) lica szefów telewizji kraśnieją z zadowolenia. Dzieje się.
Obwinianie TVN 24 o to, że polska polityka przypomina radosną taplaninę w rynsztoku jest - podkreślam to z całą mocą - absurdalne. Można się oczywiście zastanawiać, na ile stacja ta z tego schamienia korzysta, a na ile je kreuje, ale nie sposób się na nią obrażać. Zdumiewa tylko ta pełna hipokryzji troska o dobre maniery, o elegancki język, właściwy styl. Przecież my, media, żyjemy z manier złych, języka chamskiego i stylu całkiem niewłaściwego. My, media na całym świecie. I było tak od wieków - proszę poczytać przedwojenne polemiki Słonimskiego i Zbyszewskiego. Skądinąd do polityki też się nie garną i pod żadną szerokością geograficzną nigdy się nie garnęli jacyś szczególni wrażliwcy. Przestańmy więc udawać pierwszych naiwnych.
A jeśli TVN 24 istotnie chce zadbać o poprawę języka, to zobaczymy, czy przestanie zapraszać Niesiołowskiego, Palikota czy Kurskiego. Trzymam za słowo.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!