"Pacewiczowi prawda nie pasuje do tezy"
W burzy, jaką rozpętał wczoraj wicenaczelny "Gazety Wyborczej", krytykując laureata Grand Press Bogdana Rymanowskiego, głos zabrał gospodarz nagrody, naczelny miesięcznika "Press" Andrzej Skworz. Cytujemy fragmenty jego stanowiska.
- Rymanowski to inteligentny dziennikarz
- Bogdan Rymanowski dziennikarzem roku
- Rymanowski: Miłość może zabić
- "Rymanowski to niedziennikarz roku!"
- Pacewicz zasmuca skalą samozakochania
- Dziennikarze Roku bronią Rymanowskiego
- Cios pięścią czy dysputa o standardach?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przypomnijmy: we czwartek Piotr Pacewicz, redaktor "Gazety", opublikował komentarz, w którym nazwał publicystę TVN Bogdana Rymanowskiego "pseudodziennikarzem". Wielu ludzi mediów było oburzonych. TVN24 zdjęło z anteny program "Skaner polityczny" w którym wydarzenia dnia miała komentować dziennikarka "Gazety". Dziś głos zabrał Andrzej Skworz:
Tekst ”Rymanowski - niedziennikarz roku” Piotra Pacewicza z ”Gazety Wyborczej” (...) jest dowodem na siłę dziennikarstwa i nagłą słabość redaktora Pacewicza. Dziennikarstwo jest silne, ponieważ jego istotą jest potrzeba weryfikowania wszystkiego, co wydaje się oczywiste. (...) Bywa, że potrzeba weryfikacji prowadzi na manowce. Tam właśnie znalazł się zastępca szefa ”Gazety Wyborczej” Piotr Pacewicz, który - martwiąc się o poziom dziennikarstwa telewizyjnego - spostponował Dziennikarza Roku, zarzucając mu, że wraz z innymi ludźmi telewizji jest ”pseudodziennikarzem” i pracuje metodą ”podkręcania pyskówki”. Słowa mocne, słowa niesprawiedliwe. (...) Piotr Pacewicz pisał: ”W ostatnich sześciu Grand Pressach tylko raz, rok temu, przebił się pismak”. Nieprawda - w 2003 roku wygrała znana wyłącznie z prasy Anna Marszałek, a rok wcześniej Janina Paradowska, która dostała to najwyższe wyróżnienie za publicystykę polityczną w prasie. Prawdziwe zdanie: ”Trzykrotnie w ostatnich siedmiu latach Dziennikarzem Roku zostawał pismak”, nie pasowało Piotrowi Pacewiczowi do założonej tezy. ”Nie chodzi o Rymanowskiego jako takiego, lecz o profesję, którą uprawia” - zakończył Piotr Pacewicz, tym samym uznając, że on do przedstawicieli tej samej profesji się nie zalicza.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!