Zaczęło się od tego, że- zdaniem Janusza Palikota- „Gazeta Polska” opublikowała nieprawdziwą informację o jego działalności deweloperskiej. Teraz poseł zapowiada, że w ramach odszkodowania chce sprostowania oraz 1,5 mln zł. Specjalistyczne badanie posła w tym wypadku jest absolutnie niezbędne.

Jeżeli dojdzie do procesu, to będziemy się starli wezwać pana Palikota na przedsłuchanie, by potwierdzić to, co napisaliśmy. A cały artykuł jest prawdą. Problem leży w tym czy takiego człowieka można traktować wiarygodnie. Właśnie dlatego najpierw będą go musieli zbadać biegli psychiatrzy. Z samego zachowania posła Palikota nie wynika, że jest on zdrowy psychicznie. Oczywiście czasami ludzie się wygłupiają, o czym też trzeba pamiętać.

Choć studiowałem psychologię, nie mogę tego rozstrzygać. Jeśli nawet kiedyś poseł Palikot przechodził jakieś badania psychiatryczne- ja ich nie widziałem. Pewnie nie robili ich biegli, a w tych sprawach- wiadomo- różne zachowania można uznać za normę. Tu natomiast chodzi o taką, która będzie odpowiadała możliwości zeznawania przed sądem. A tam konieczna jest świadomość czynów, tego, co się mówi, zrozumienie pytań oraz wagi odpowiedzi.