To fatalna nominacja, dlatego nie sądzę, by Andrzej Czuma długo utrzymał się na tym stanowisku. To nominacja wizerunkowa, dlatego że poseł Czuma ma piękną kartę opozycyjną, ale jednocześnie jest osobą, która merytorycznie nie nadaje się na tę funkcję.

Miałem okazję obserwować pracę pana posła Czumy podczas obrad komisji śledczej ds. nacisków i uważam, że jest to osoba, które nie ma kwalifikacji, wiedzy i przygotowania prawniczego do bycia ministrem sprawiedliwości. a te chyba są potrzebne do tego by być ministrem sprawiedliwości.

Mam wrażenie, że został on „wystawiony” przez PO i premiera Tuska dla publiczności w efekcie czego w gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości będzie on marionetką w rękach urzędników, którzy będą mu dawali do podpisywania setki decyzji. Powiem więcej: nie będzie miał nawet możliwości kontrolowania tego, czy coś, co podpisuje jest dobre, złe, słuszne i niesłuszne.

Nie ma także rozeznania w środowisku prawniczym. Nie mam pojęcia, kogo np. dobierze sobie na swoich współpracowników, co było wielkim atutem poprzedniego ministra świetnie zorientowanego w tych sprawach. Czuma tymczasem tego środowiska nie zna i nie rozumie. Podczas posiedzeń komisji śledczej niejednokrotnie dowodził, że nie zna reguł prawnych, że nie zna procedury karnej, czy sądowniczej.