Sierakowski: Czuma jedzie awangardą
Prawdziwie awangardowe jest przekonanie ministra Czumy o tym, do czego może służyć komisja śledcza do wyjaśnienia śmierci Krzysztofa Olewnika. - uważa Sławomir Sierakowski, naczelny Krytyki Politycznej. "Raczej nie doprowadzi do nowych ustaleń, ale przynajmniej pozwoli się rodzinie Olewników publicznie wygadać."
- Czuma: Komisja śledcza ulży Olewnikom
- Czuma ma być obrońcą pokrzywdzonych
- Korwin-Mikke wprosił się na uroczystość?
- Czuma zapędzi prokuratorów do pracy
- Droga Czumy. Z Poronina do ministerstwa
- Po co komu komisja?
- Dobry start Czumy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Czuma zaczął awangardowo. Na zaprzysiężeniu towarzyszył mu Janusz Korwin-Mikke - polityk, który w swoim wariactwie odleciał już w kosmos. Podobno wcale nie jest przyjacielem nowego ministra i wcale nie ma być jego doradcą, ale zapewne bardzo by chciał.
Dalej było już tylko gorzej. Okazało się, że przemowa premiera nominującego Andrzeja Czumę - że co prawda nie ma kompetencji prawniczych, ale za to długo siedział w USA - nie była żartem. Pierwszy głośny postulat nowego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości - ułatwienie dostępu Polaków do broni palnej - rzeczywiście wzięty jest prosto z dzikiego Zachodu. Ale to też już w Polsce słyszeliśmy.
Prawdziwie awangardowe jest przekonanie ministra Czumy o tym, do czego może służyć komisja śledcza powołana do wyjaśnienia śmierci Krzysztofa Olewnika. Bo - według słów ministra - raczej nie doprowadzi do jakichś nowych ustaleń, ale przynajmniej spełni rolę terapeutyczną - pozwoli się rodzinie Olewników publicznie wygadać.
W sumie nie ma się więc czego bać. Pewnie mieliśmy już gorszych ministrów. Te pierwsze kilka gestów pokazuje jednak, czym się kończą nominacje wizerunkowe.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!