>>>Zobacz nowy spot Prawa i Sprawiedliwości

Nowy spot reklamowy PiS nie jest wcale filmem czysto propagandowym. Skupiliśmy się na rzeczywistości, a panie posłanki zagrały po prostu siebie. Pewnie wszyscy się domyślają, że znacznie trudniej było w tej sprawie podchodzić do naszego szefa (Jarosława Kaczyńskiego). Ale w końcu udało się go przekonać i zachęcić do zmiany wizerunku, bo niestety, w dzisiejszym skomercjalizowanym, tak propagandowym i PR-owskim świecie tzw. garnitur też dużo znaczy.

Nie chodzi jednak o sam wizerunek, bo wiadomo - ładna miska jeść nie daje. Choć znacznie przyjemniej jest jeść z ładnej miseczki... Poprawa wizerunku jest jednym z elementów naszej ofensywy. A czy wyemitowanie takiego spotu okaże się skuteczne? Zobaczymy w sondażach.

Jeśli natomiast chodzi o nasze nowe hasło - "Czyny, nie cuda" - nawiązujące do motta Platformy, to podkreślę, że sami nie wykluczamy cudów. Jednak przede wszystkim stawiamy na czyny. Trzymamy się zasady, że cuda mogą się zdarzać, można się także o nie modlić, ale z pewnością nie można ich żądać. A już targać się na ich polityczne zapowiadanie to jakaś straszna pomyłka.

Z cudami więc trzeba ostrożnie. Tym bardziej, że najczęściej taka polityczna zapowiedź nie kończy się okrzyknięciem kogoś mianem cudotwórcy, lecz w krótkim czasie powoduje, że przypina mu sie łatkę zwykłego cudaka.