Radziszewska: Nie rozwiązuję problemów kobiet
Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska znalazła się pod ostrzałem SLD i organizacji kobiecych. DZIENNIK zapytał panią minister, skąd ten atak i czy jest uzasadniony.
- Minister od równości pod ostrzałem
- Mobbing i molestowanie w resorcie pracy
- Feministki skarżą się na Tuska do Brukseli
- SLD: Za co Radziszewska bierze pieniądze?
- Minister wysłała ustawę biskupom. Do konsultacji
- Biskupi murem za minister Radziszewską
- Radziszewska zostaje. "Z pokorą przyjęłam uwagi premiera"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK: SLD chce pani dymisji, organizacje feministyczne chcą wysyłać skargę do Komisji Europejskiej. Czy pani rozumie, skąd taki zmasowany atak na panią?
Elżbieta Radziszewska*: Rozumiem. SLD nie ma dziś żadnego pola do działania politycznego. Nie potrafią zająć się gospodarką, służbą zdrowia czy edukacją. Oddali te wszystkie pola
nie wiadomo komu. Lewica jest w rozbiciu i szuka sobie pola do bitwy. Panie wraz ze środowiskami feministycznymi wymyśliły sobie, że stworzą takiego pełnomocnika rządu ds. kobiet, którego
będą atakować. Najbliżej tej wizji jestem ja.
Ale nie czuje się pani pełnomocnikiem rządu do spraw kobiet.
Nie czuję się, bo pełnomocnik ds. kobiet to ktoś, kto rozwiązuje kobiece problemy.
A pani nie rozwiązuje?
Nie, bo ja jestem pełnomocnikiem ds. równego traktowania, a to oznacza walkę z dyskryminacją. Jestem pełnomocnikiem, który we wszystkich obszarach życia i na polu działania wszystkich
ministrów sprawdza, czy nie ma dyskryminacji. Jeśli ona się pojawia, to ją opisuje, diagnozuje i zaczyna zwalczać działając międzyresortowo. I ja to robię.
Może pani wymienić swój sztandarowy sukces na tym polu?
Zaraz pani powiem... Ponieważ tego typu pełnomocnik jest powołany po raz pierwszy w historii polskiej polityki, po troszę odkrywam ziemię nieznaną. Nie mam żadnych wzorców, z których
mogłabym czerpać. Zatem na spokojnie wyszukuję pola działania i zajmuję się tymi, które znajdę jako dyskryminację.
Dziś jest pani atakowana za to, że nic nie robi. Jakim osiągnięciem może się więc pani pochwalić?
Panie nie mówią, że ja nic nie robię. One nie zauważają tego, co robię, chociaż dokładnie o tym wiedzą. Z dziennikarką "Gazety Wyborczej" rozmawiałam 2,5 godziny o tym,
co robię. Dokładnie wiedziała, co robię, ale interesowało ją tylko to, czego nie robię.
Może dlatego, że w pani działalności nie widać konkretnych osiągnięć: komu pani pomogła, komu dzięki pani żyje się lepiej.
Nie mogę mówić o prywatnych osobach. Ale to wszystko dlatego, że polem do bitwy dla lewicy nie może być gospodarka czy zdrowie, więc walczą o rzeczy, które budzą emocje: aborcja,
antykoncepcja itp.
Treść ataku znamy. Pytam o pani osiągnięcia.
Atakują mnie, że nie robię rzeczy, których robić nie mogę, bo nie leżą w moich kompetencjach.
I nie ma pani niedosytu, żeby jednak bardziej zaangażować się w prawa kobiet?
Nie, bo nie do tego jestem powołana! Ja jestem antydyskryminantem! Ulżyć trzeba kobietom, dzieciom i bardzo wielu ludziom na świecie z bardzo różnych powodów. To bardzo słuszne. Ale ja nie
pełnię funkcji pełnomocnika ds. kobiet i nie zajmuję się aborcją, edukacją seksualną i tymi rzeczami, o które te panie chciałyby walczyć.
Rozumiem. Ale ministrem jest pani od marca. Może pani podać jeden konkretny sukces, coś z czego pani jest dumna?
Tak. Ale jeszcze jedną rzecz pani powiem: dyskryminacja dzieje się nie wtedy, kiedy ktoś sobie wymyśli. Dyskryminacja jest wtedy, kiedy danej osobie coś nie przynależy ze względu na jakąś
cechę, która ją odróżnia od osób, które w analogicznej sytuacji by to coś otrzymały. I to jest obszar mojego działania.
Ale to nie było moje pytanie. Pytam o to, co pani załatwiła dla kogokolwiek.
Pani redaktor, dyskrymiancja siedzi w głowach ludzi. Jeden człowiek dyskryminuje czy molestuje drugiego. Czy pani myśli, że moje działania wyeliminują tego typu czynniki?
*Elżbieta Radziszewska - pełnomocnik rządu ds. równego traktowania



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!