Gdy - jak chce Platforma - politycy byli utrzymywani przez bogatych donatorów, to prędzej czy później polityk będzie musiał podjąć decyzję na rzecz tego donatora. Wtedy okaże się, że z punktu widzenia interesów, obywatela, podatnika wyjdzie to drożej niż finansowanie z budżetu państwa.

Jeśli mówimy o szukaniu oszczędności, to akurat finansowanie z budżetu państwa partii jest jedną z najmniejszych części budżetu. O wiele większe oszczędności znajdą się w Ministerstwie Obrony Narodowej - co zresztą ostatnio pokazał premier. Platforma zarzuca nam, że podatnik finansuje nam ulotki, billboardy i spoty, a mało z tych pieniędzy idzie na ekspertyzy. Otóż jesteśmy otwarci na rozmowy, co i ile powinno iść na kampanię, a ile na doskonalenie programu. Projekt Platformy zostanie odrzucony.