Przecież można mieć długi, ale potem je spłacić - mówi Niesiołowski. - Nie słyszałem o tych sprawach. To sumy dotyczące kilku tysięcy dolarów, to nie są gigantyczne pieniądze. Wiem, że Andrzej miał kłopoty ze zdrowiem i wydał jakieś pieniądze na leczenie. Może wynikły z tego jakieś długi, ale z całą pewnością jest to człowiek -- dobrze go znam -- któremu można wszystko zarzucić, ale nie interesowność. Jeżeli komuś nie oddał pieniędzy to je z pewnością odda.

Andrzej ma wielu wrogów, miał konflikty w Chicago. Dostawałem całe stosy listów o tym już jak został posłem. To były rzeczy od ludzi nienormalnych, chorych z nienawiści. Gdy byłem w USA u Andrzeja to ci ludzie wypisywali "Czuma go to Moscow". Miał tam przeciwników -- m.in. Andrzeja Jarmakowskiego [dziennikarza polonijnego, który wypowiada się w tekście tygodnika "Polityka" o długach ministra - red.]. On szczególnie nienawidzi Andrzeja, prowadzi z nim jakąś wojnę. Wielu Polaków w Chicago potwornie się żre, ale ja jestem w tych konfliktach po stronie Andrzeja Czuma. Powtórzę, wszystko można mu zarzucić, ale nie nieuczciwość. Oni go nienawidzą - jemu wychodziło to jego radio, było opiniotwórcze, był znany, a oni byli nieudacznikami. To była zazdrość, nienawidzą tych, którym się udało.